Przez 13 dni siedziała sama w brudnej i ciemnej celi. Zabrano jej wszystkie rzeczy osobiste. Nawet bieliznę. Dostała więzienne ubranie. W nocy słyszała jak stolarze zbijają coś z desek, a irański oficer podaje jej wymiary. Myślała, że robią jej trumnę.
Potem były przesłuchania, na które prowadzono ją pod lufami, w opasce zakrywającej oczy. A tam irańscy przesłuchujący wykazywali się perfidią. Mówiono jej, że tylko ona jeszcze jest w Iranie, jej koledzy już wszystko powiedzieli i przyznali się do wpłynięcia na wody terytorialne. Dlatego oni już są w domu, a ona nigdy nie wyjdzie na wolność. Dlatego musi im zdradzić kody łączności, stan uzbrojenia i morale we flocie
Faye próbowała zgrywać głupią blondynkę, mówiła, że nie ma pojęcia o tym co dzieje się na okręcie, bo jest tylko sternikiem motorówki. Wreszcie jednak przyznała się do tego, że jej ponton wpłynął na irańskie wody. Bo śledczy zagrozili, że stanie przed sądem za szpiegostwo. A ona tak bardzo chciała zobaczyć swoją malutką córeczkę.