Droga z Bagdadu do Nadżafu jest zatłoczona setkami pojazdów wypełnionych ludźmi powiewającymi irackimi flagami, śpiewającymi pieśni religijne i wznoszącymi hasła antyamerykańskie.

"Aby zakończyć okupację, wyjdźcie z domów i demonstrujcie" - zaapelował do Irakijczyków Muktada al-Sadr, radykalny duchowny szyicki.

Rozdawana w Nadżafie odezwa z pieczęcią al-Sadra wzywa iracką armię i policję do zaprzestania współpracy z Amerykanami. Zachęca rebeliantów, by nie podejmowali ataków na swoich rodaków, lecz uderzali wyłącznie w wojska koalicji.