Dziennik Gazeta Prawana logo

Niepokojące sygnały z polskich sanatoriów. Coraz więcej skarg od kuracjuszy

dzisiaj, 10:44
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
seniorzy, sanatorium
Niepokojące sygnały z polskich sanatoriów. Coraz więcej skarg od kuracjuszy/Shutterstock
Pobyt w uzdrowisku wielu osobom kojarzy się z relaksem, zabiegami i spokojem. Tymczasem coraz częściej pojawiają się sygnały, że rzeczywistość bywa mniej idealna.

Z relacji pacjentów wynika, że w sanatoriach coraz częściej dochodzi do nieprzyjemnych incydentów. Jak informuje dziennik Fakt, kradzieże w niektórych ośrodkach mają być niemal codziennością. Najczęściej znikają rzeczy pozornie mało wartościowe, takie jak kosmetyki (szampony, kremy) i drobne akcesoria osobiste oraz przedmioty pozostawione w pokojach lub łazienkach. Jednak lista strat nie kończy się na drobiazgach. Coraz częściej kuracjusze informują o zniknięciu przedmiotów o większej wartości.

Personel sanatoriów przyznaje, że niektóre sytuacje trudno racjonalnie wytłumaczyć. Zdarzają się przypadki, które budzą zdziwienie nawet u doświadczonych pracowników. Pewien mężczyzna ukradł małe przenośne radio, szachy i kosmetyki. "To było dziwne, bo ten pan był bardzo dobrze sytuowany. Może był kleptomanem" - powiedziała jedna z pracownic sanatorium. Takie sytuacje pokazują, że problem nie zawsze wynika z trudnej sytuacji materialnej.

Skąd biorą się kradzieże w uzdrowiskach?

Pracownicy ośrodków zwracają uwagę, że przyczyny mogą być różne i nie zawsze oczywiste. Wśród najczęściej wskazywanych pojawiają się:

- samotność podczas pobytu,

- nuda i brak zajęć poza zabiegami,

- frustracja lub problemy emocjonalne,

- zaburzenia psychologiczne (np. kleptomania).

"Większość gości to osoby uczciwe i spokojne. Jednak od czasu do czasu zdarzają się jednostki, które wyłamują się z reguł" - mówi jeden z pracowników sanatorium.

Eksperci zajmujący się zdrowiem psychicznym podkreślają, że zmiana otoczenia, izolacja od bliskich i rutyna dnia mogą wpływać na zachowania niektórych osób, zwłaszcza w starszym wieku.

Co robią sanatoria?

W przypadku zgłoszeń personel zwykle reaguje natychmiast:

- apeluje o zwrot zaginionych rzeczy,

- sprawdza dostęp do pomieszczeń,

- rozmawia z kuracjuszami.

Nie zawsze jednak udaje się odzyskać skradzione przedmioty. Problemem jest także to, że osoby podejrzewane o kradzież często zaprzeczają, co utrudnia wyjaśnienie sprawy. Na dodatek w wielu ośrodkach nie ma rozbudowanego monitoringu, co dodatkowo komplikuje sytuację.

Ile kosztuje pobyt w sanatorium? Ceny idą w górę

W tym samym czasie rosną koszty pobytu w uzdrowiskach. Obowiązują dwa sezony rozliczeniowe:

od 1 października do 30 kwietnia,

od 1 maja do 30 września.

To właśnie w sezonie letnim ceny są wyższe – a 2026 rok przynosi kolejne podwyżki.

Stawki dzienne (maj–wrzesień 2026) to"

pokój jednoosobowy z pełnym węzłem sanitarnym – 40,90 zł

pokój jednoosobowy w studiu – 37,40 zł

pokój jednoosobowy bez łazienki – 33,20 zł

pokój dwuosobowy z pełnym węzłem – 27,30 zł

pokój dwuosobowy w studiu – 24,90 zł

pokój dwuosobowy bez łazienki – 19,50 zł

pokój wieloosobowy z pełnym węzłem – 14,80 zł

pokój wieloosobowy w studiu – 13,60 zł

pokój wieloosobowy bez łazienki – 11,90 zł

Konkretne wyliczenia: ile zapłacisz za turnus?

21-dniowy pobyt w pokoju jednoosobowym z łazienką kosztuje obecnie 858,90 zł. To wyraźny wzrost – aż o 174,30 zł więcej niż jeszcze do końca kwietnia.

Warto pamiętać, że ceny obejmują zakwaterowanie i wyżywienie oraz zabiegi finansowane są przez NFZ. Dodatkowe usługi (np. prywatne zabiegi) są płatne osobno.

Sanatorium to nie hotel – o czym warto pamiętać?

Choć standard wielu ośrodków się poprawia, sanatoria nadal różnią się od hoteli. To placówki medyczne, w których jest duża rotacja pacjentów, część osób wymaga opieki, nie zawsze obowiązują rygorystyczne zasady bezpieczeństwa takie jak w obiektach komercyjnych.

Dlatego eksperci radzą:

- nie zostawiać wartościowych rzeczy bez nadzoru,

- korzystać z zamykanych szafek,

- zgłaszać podejrzane sytuacje personelowi.

Coraz więcej sygnałów od kuracjuszy

Rosnąca liczba zgłoszeń pokazuje, że problem nie jest jednostkowy. Choć większość pobytów przebiega spokojnie, incydenty mogą wpływać na poczucie bezpieczeństwa pacjentów. Sanatoria wciąż pozostają ważnym elementem systemu leczenia uzdrowiskowego w Polsce, ale – jak widać – wymagają także większej uwagi w zakresie organizacji i bezpieczeństwa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj