Dziennik Gazeta Prawana logo

Susza w Australii sprowadzi głód

13 października 2007, 14:25
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Dla producentów żywności w Australii nadeszły ciężkie czasy. Rolnicze zagłębie kraju zamienia się w pustynię. Winna temu jest najgorsza od stu lat susza. Władze chcą zmienić bieg rzeki Murray-Darling tak, żeby płynęła do miast.
"Nie ma deszczu od tak dawna, że cały teren zamienia się w jedną wielką suchą dziurę" - mówi farmer Ian Singelton. Sytuacja za chwilę może stać się o wiele groźniejsza. Rząd Australii ogłosił właśnie, że o ile w ciągu miesiąca nie spadnie deszcz, władze odetną rolników od dostaw wody, którą ci nawadniają pola. Pierwszeństwo mają miasta, tam musi być woda - tłumaczy premier John Howard.

"Musimy modlić się o deszcz" - mówi i dodaje, że "sytuacja w rejonie Murray-Darling jest dramatyczna". Zagrożone są farmy, mleczarnie i winnice. Już wiadomo, że wartość gospodarki Australii spadnie o jeden procent. Dla rolników może to oznaczać konieczność sprzedania ich ziemi.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj