Inspektorat Generalny w Pentagonie twierdzi wprawdzie, że Wolfowitz nie zrobił nic niezgodnego z prawem, ale zarząd Banku Światowego zajął się sprawą. Kłopoty Wolfowitza zaczęły się, gdy oskarżono go o podwyższenie swojej ukochanej pensji i pomoc w jej szybkiej promocji. Zastępcy Wolfowitza mają go dość i chcą, by zrezygnował ze stanowiska. W końcu chodzi o naszą reputację - tłumaczą.

"Musimy dawać przykład, nie możemy mówić o jednym, a robić coś przeciwnego" - mówi Alison Cave z Banku Światowego i dodaje, że od sposobu rozwiązania tego kryzysu zależy wiarygodność banku w najbliższych latach. "Architekt" wojny w Iraku stracił już zaufanie swoich pracowników.