Zobacz potoki lawy spływające po zboczu Etny>>>

Etna wydaje z siebie groźne pomruki i pluje lawą od marca. Mieszkańcy pobliskich miejscowości patrzą na to ze strachem. Władze na razie uspokajają. Według sejsmologów, wybuch wulkanu na razie nie zagraża miasteczkom. Na razie.

Sycylijczycy przypominają sobie lato 2001 roku. Etna wystrzeliła wtedy morzem lawy, które pokryło znaną miejscowość wypoczynkową - Rifugio Sapienza. Równie okropny los mógł spotkać miasto Nicolosi. Na szczęście skończyło się na strachu. Teraz znowu może być groźnie, więc mieszkańcy wsłuchują się w odgłosy wybuchów. Niosą się one kilometrami od wulkanu.

Ostatni raz Etna porządnie postraszyła na jesieni 2002 roku. Wtedy zmusiła mieszkańców pobliskiej Katanii do ucieczki. Wstrząsy od wybuchów zniszczyły także wiele domów. W październiku zeszłego roku znów zrobiło się groźnie. Ewakuowano nawet lotnisko w Katanii, a miasto pokryło się pyłem z wulkanu.

Mieszkańcy okolicznych wiosek patrzą na Etnę ze strachem. Ale wybuch wulkanu to ogromna atrakcja turystyczna, która przyciąga tysiące widzów. Ludzie przyjeżdżają oglądać ogniste gejzery i lawę na zboczach. Taki wybuch to dla jednych tragedia, a dla innych wspaniałe widowisko.