Dziennik Gazeta Prawana logo

Ewakuacja zoo przed rozszalałym gorylem

13 października 2007, 15:02
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wielki goryl wyrwał się z zamknięcia w rotterdamskim zoo (Holandia) i zaatakował spacerujących ludzi. Zranił cztery osoby, potem wbiegł do jednego z budynków. Policjanci otoczyli kryjówkę goryla. Jeden celny strzał środkiem usypiającym powalił bestię.

Jak opowiadali przestraszeni zwiedzający, goryl o imieniu Bokito przeskoczył przez wysokie kamienne ogrodzenie i rzucił się na jedną z kobiet. Wciągnął ją do restauracji i tam poturbował. Potężnym uściskiem zgruchotał jej nadgarstek. Potem rzucił się na mężczyznę na wózku inwalidzkim i jeszcze kilka innych osób, które nie zdążyły przed nim uciec. Cztery z nich trafiły do szpitala.

Władze zoo natychmiast ogłosiły alarm. Ludzie w panice rzucili się do wyjść. Policjanci otoczyli ogród, a Bokito schował się przed mundurowymi w jednym z budynków. Tam wytropili go policjanci i opiekunowie zwierząt.

"Teraz ktoś musi tam wejść i go złapać" - relacjonowała dziennikarzom Yvette de Rave z rotterdamskiego zoo. Na szczęście znalazł się odważny. Jeden celny strzał pociskiem ze środkiem usypiającym powalił wielkiego goryla. Zwierzak za kilka godzin obudzi się w klatce.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj