Uduszone, poranione, wszystkie martwe. Taki widok zafundowali berlińczykom ekolodzy z Greenpeace. By padlina nie odstraszyła smrodem, obłożono ją lodem.

Dlaczego aktywiści zorganizowali tak makabryczny protest? Chcą powstrzymania komercyjnego połowu wielorybów. Tłumaczą, że setki tysięcy tych zwierząt giną co roku, wkręcając się w śruby statków. Bardzo wiele łapie się też w rybackie sieci, w których duszą się i umierają.

Ekolodzy zbierali zwłoki zwierząt przez ostatnich kilka miesięcy. Przeczesywali plaże północnej i zachodniej Francji oraz północnych Niemiec.

Makabryczny protest odbył się w Berlinie nieprzypadkowo. Niemcy przewodzą teraz grupie G-8, która skupia najbardziej uprzemysłowione kraje. Wiele z nich popiera połowy wielorybów. USA, Australia, Wielka Brytania, Nowa Zelandia - właśnie te państwa oskarża Greenpeace.