Burze rozpętały się nad praktycznie całą Europą. Ale śmiertelne żniwo zbierają również na południu Stanów Zjednoczonych. W Teksasie wylała rzeka Pedernales. Jest w wielu miejscach głęboka na 6 metrów. Rwąca woda pochłonęła już cztery ofiary. Do wielu miejscowości nie da się dojechać, bo drogi są zalane.
Gubernator Teksasu już wie, że sam sobie z katastrofą nie poradzi. Dlatego wezwał na pomoc Gwardię Narodową. Najpewniej będzie miała sporo pracy. Zagrożony powodziami jest już sąsiedni stan Kansas, a meteorolodzy zapowiadają, że ulewy potrwają jeszcze kilka dni.
Nie tylko Europa jest chłostana ulewnymi deszczami. Burze zaatakowały także USA. W powodziach w Teksasie zginęły w sobotę co najmniej 4 osoby. A ulewne deszcze nie opuszczą południa USA jeszcze przez kilka dni.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Reklama
Reklama
Reklama