Jest już pewne, że porwani to Brytyjczycy. Potwierdziło to Ministerstwo Spraw Zagranicznych w Londynie.
A jeszcze kilka godzin temu nie było pewności, kto tak naprawdę został porwany. Najpierw przypuszczano, że bandyci uprowadzili Niemca i czterech brytyjskich ochroniarzy. Później mówiło się o samych Niemcach. Jednak w końcu się wyjaśniło - wszyscy porwani pochodzą z Wysp. Mieli prowadzić kursy informatyczne w irackim Ministerstwie Finansów.
Wiadomo na razie, że porywacze byli przebrani za irackich policjantów. Jednak nadal nie ma pewności co do przebiegu zdarzeń. Bo, według jednych źródeł, do budynku podjechały cztery policyjne wozy. Porywacze wbiegli do budynku, krzycząc: "Gdzie są cudzoziemcy?".
Według drugiej wersji bandyci założyli fałszywy posterunek policyjny. A kiedy zatrzymały się przed nim wozy z ekspertami, wycelowali w nich lufy karabinów. Potem z ofiarami odjechali w nieznanym kierunku.
Poszukiwania bandytów trwają.