Dziennik Gazeta Prawana logo

O śmierć Litwinienki oskarża wszystkich, ale nie siebie

13 października 2007, 15:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Brytyjscy śledczy twierdzą, że był wykonawcą wyroku na byłym agencie rosyjskim Aleksandrze Litwinience, ale on przedstawia swoje wersje. Przed rosyjskimi prokuratorami Andriej Ługowoj rzucał oskarżeniami na lewo i prawo. Sam twierdzi, że jest niewinny.

Ługowoj opowiedział dziś prokuratorom o trzech - najbardziej jego zdaniem prawdopodobnych - wersjach śmierci Litwinienki. Pierwsza mówi, że były rosyjski agent zginął z rąk brytyjskich służb specjalnych, bo nie chciał z nimi dłużej współpracować.

Według drugiej wersji, Litwinienko naraził się rosyjskiej mafii, bo pomagał w jej rozpracowaniu. Trzecia mówi, że zabił go Borys Bierezowski - rosyjski biznesmen, który uciekł z Rosji na Zachód. Ługowoj twierdzi, że Litwinienko zbierał kompromitujące materiały na Bierezowskiego. Gdyby biznesmen nie zabił byłego agenta, prędzej czy później Brytyjczycy by go deportowali do Rosji - wpierał śledczym Ługowoj.

Prokuratura generalna zapewniła, że te wątki będą dokładnie sprawdzone. Rosjanie prowadzą własne śledztwo w sprawie śmierci Litwinienki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj