16 godzin bez alkoholu - tyle będą musieli przetrwać Białorusini z powodu balów maturalnych. Władze chcą w ten sposób ukrócić pijaństwo maturzystów. Rozpoczną oni swoje bale w całym kraju o godz. 20. Ale już dwie godziny wcześniej - o godz. 18 - wszystkie sklepy przestaną sprzedawać alkohol. Zakaz potrwa do godz. 10 rano.
Podobnie jak w Polsce, porządku na balach pilnować będą rodzice. Ale dodatkowo zabawy dostaną milicyjną obstawę. Tańczących maturzystów na każdym balu przypilnuje dwóch milicjantów. W razie problemów wezwą posiłki.
Podobne środki ostrożności towarzyszą balom co roku. Oczywiście nic nie dają. Przecież kiedy monopolowe są zamknięte, to maturzyści są już na balach. Alkohol mogą kupić wcześniej. A na Białorusi i tak wódkę kupuje się często poza sklepami. Jak wynika z sondażu przeprowadzonego przez jedną z gazet wśród byłych maturzystów, na balach alkohol leje się strumieniami.