Ponad 70 km/h miało na liczniku auto 24-letniego Francuza, który celowo wjechał w grupę około 20 osób. Zabił młodego mężczyznę. Szaleniec zemścił się w ten sposób za to, że wyrzucono go z jednej z imprez.
21-letni chłopak nie żyje, a 16 innych osób zostało rannych po tym, jak pijany mieszkaniec francuskiej Miluzy wjechał swoim autem w tłum ludzi. 24-latka wyrzucono wcześniej z imprezy lokalnego klubu piłki nożnej w Alzacji.
Rozjuszony szaleniec uznał, że takiej obrazy nie przepuści i za wszelką cenę chciał się zemścić. "Wyrzucili go ochroniarze, bo obrażał miejscowych. Wsiadł z kolegą do wozu, wolno przejechał przez pole, potem zawrócił, dodał gazu i celowo wjechał w grupkę ludzi wychodzących z imprezy" - powiedział jeden z policjantów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|