"Zbieramy konsekwencje niszczenia środowiska i moralnej degeneracji" - grzmi w "Daily Telegraph" Graham Dow, biskup Carlisle. Wtóruje mu James Jones, biskup Liverpool: "Dostajemy to, na co zasłużyliśmy. Jeśli żyjemy w niemoralny sposób, to czekają nas surowe konsekwencje" - dodaje.
Biskupi powołują się na Apokalipsę św. Jana i na upadek Rzymu, opisany w Biblii. Rzymian spotkała kara, bo żyli, jak chcieli, łamali wszystkie prawa boskie i ludzkie. A teraz tak samo zachowują się Brytyjczycy. Biskupi przestrzegają, że Brytyjczycy robią źle, pozwalając np. na homoseksualne śluby. "To jeszcze bardziej pogłębia nasz upadek. Wkrótce Bóg wezwie nas do opamiętania się i osądzi nasze czyny" - uważa Dow.
Na dowód swych słów pokazuje prognozy, które mówią o nadejściu jeszcze gorszych deszczów. Część duchownych odrzuca oskarżenia biskupów, także powołując się na Biblię, według której Bóg obiecał Noemu, że drugi potop ziemi nie spotka.