Dziennik Gazeta Prawana logo

Policjanci zakazali skoków na trampolinie

13 października 2007, 16:04
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Większość brytyjskich policjantów tropi terrorystów, ale mundurowi z hrabstwa Surrey mają ważniejsze zadania. Ostatnio zajęli się groźną... trampoliną w ogródku. Dziecko może z niej spaść, a polisa Rady Miejskiej nie chroni przed takimi wypadkami - tłumaczyli. I kazali ją usunąć.

Miasto Tadworth mogłoby splajtować, wypłacając odszkodowanie - obawiali się radni. Dlatego urzędnicy postanowili ostro działać. Przed drzwiami pani Charlotte Richmond pojawiło się aż czterech funkcjonariuszy. "Przyszliśmy po trampolinę" - rzucili od progu.

Wszystko przez to, że pani Richmond nie jest właścicielką domu. Wzięła go jedynie w użytkowanie. Dlatego Rada Miejska może decydować, co stoi w ogródku. Trampolina to, ich zdaniem, niebezpieczny przedmiot. Gdyby dziewczynka z niej spadła i coś sobie zrobiła, należałoby się jej odszkodowanie. A takich wypadków miejska polisa nie pokrywa.

Żadne błagalne prośby córeczki pani Richmond nie mogły przekonać mundurowych, by nie odbierali jej ukochanej zabawki. Dali się tylko ubłagać, by złożoną trampolinę schować w piwnicy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj