Jeszcze w ubiegłym roku Korea Północna straszyła świat bombą atomową. W październiku przeprowadziła nawet pierwszą próbną eksplozję nuklearną. Być może to przestraszyło jej ostatnich sojuszników, czyli Rosję i Chiny. Te dwa państwa zobaczyły, jak niebezpiecznie może być na ich granicach. Zagroziły więc poparciem międzynarodowych sankcji i władze w Phenianie stuliły uszy.
W lutym Korea Północna zobowiązała się zamrozić program nuklearny w zamian za pomoc energetyczną. 6 lipca Phenian zapowiedział, że zamknie reaktor w Jongbion, kiedy tylko dostanie transport paliwa. Dziś pierwsze sześć z 50 tysięcy ton oleju opałowego dotarło do w Korei Północnej.
Na 18 lipca zaplanowano kolejną rundę sześciostronnych rokowań w sprawie północnokoreańskiego programu atomowego. W rozmowach biorą udział obie Koree, Chiny, Japonia, USA i Rosja.