Dziennik Gazeta Prawana logo

Samolot ścigał się z motorem

13 października 2007, 16:31
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Superszybki motor kontra rozpędzony samolot. Na najdłuższym w Europie wiadukcie dwie maszyny dały pokaz prędkości oraz mocy. Motocykl gnał po pustej jezdni, a samolot kreślił ósemki między kolumnami podtrzymującymi wiadukt.

Za sterami samolotu usiadł węgierski mistrz akrobacji Zoltan Veres. Motorem kierował jego rodak Gabor Talmacsi. Obaj rozpędzili swoje maszyny, wykorzystując całą moc silników. Samolot ścigał się także z rozpędzonymi samochodami.

Miejsca było dość. Wyścig rozegrano na najdłuższym w Europie, mierzącym aż 1870 metrów wiadukcie, leżącym około 200 kilometrów na południowy-zachód od Budapesztu.

Szczęśliwi widzowie mogli podziwiać także karkołomne akrobacje samolotu między kolumnami, utrzymującymi przejazd na wysokości 88 metrów, czyli prawie 30 pięter.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj