Kalifornijczycy są oburzeni, bo na wolności jest przyznający się do pedofilskich skłonności mężczyzna. Robi zdjęcia małym dziewczynkom. Prowadzi stronę internetową, zachwalającą seks z lolitkami. Jack McClellan nie łamie jednak amerykańskiego prawa i dlatego nie można postawić mu zarzutów.
McClellan nie kryje swoich obrzydliwych uczuć względem małych dziewczynek, które - według niego - "są lepsze od dorosłych kobiet". O swoich przemyśleniach informował do niedawna na stronie internetowej. Gdy zaczął umieszczać w sieci zdjęcia maluchów, które obserwował na placach zabaw, w parkach czy w Disneylandzie, strona została zablokowana.
Prawa Jacka McCellana do wyrażania poglądów broni amerykańska konstytucja. Do czasu aż pedofil coś komuś zrobi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|