Dziennik Gazeta Prawana logo

Ukrainę zalewa narkobiznes

5 listopada 2007, 23:13
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Ukraina staje się "czarną dziurą" Europy Środkowej, przez którą na Zachód płyną narkotyki z Azji - wynika z policyjnych statystyk. Skala problemu jest tak duża, że w antynarkotykowych akcjach biorą udział nie tylko ukraińskie służby specjalne (SBU), lecz także amerykańska agencja DEA, która w latach 80. tępiła potężne kartele kolumbijskie - pisze DZIENNIK.

"Najwięcej narkotyków płynie do nas z Rosji, Gruzji oraz Turcji" - mówi DZIENNIKOWI rzeczniczka Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) Maryna Ostapenko. "To głównie heroina produkowana w Afganistanie i Iranie" - dodaje.

Od początku roku przejęto około pół tony heroiny wartej ponad 30 mln dol. To więcej niż wszystkie narkotyki, które udało się Ukraińcom skonfiskować w ciągu ostatnich piętnastu lat. Dla porównania w 2001 r. przejęto dwanaście kilogramów heroiny, w 1999 sześć, a w 1997 niecałe cztery. Szokujące dane zebrał znawca kryminalnych problemów Ukrainy Roman Kupczyński, publicysta Radia Swoboda i szef działu śledczego tej rozgłośni.

SBU twierdzi, że przejęcie pół tony narkotyków to wielki sukces. "To świadczy o naszej sprawności" - chwali się w rozmowie z nami Ostapenko. Eksperci do spraw walki z narkobiznesem są jednak innego zdania i twierdzą, że to tylko wierzchołek góry lodowej. Ich zdaniem strumień narkotyków płynący na Zachód przez Ukrainę od pewnego czasu systematycznie się zwiększa, a służby specjalne nie mają pojęcia o nowych kanałach przerzutowych. Ale to tylko pierwsza część złej wiadomości. Odbiorcami towaru stają się bowiem także sąsiedzi Ukrainy: Polska, Słowacja i Węgry.

Eksperci, z którymi rozmawiał DZIENNIK, w jednej kwestii są zgodni: Ukraina spełnia wszystkie warunki, by stanowić doskonały punkt przerzutowy. "Po pierwsze jej wschodnia granica jest praktycznie niestrzeżona, po drugie kraj po pomarańczowej rewolucji w 2004 r. przechodzi przemiany ustrojowe, co sprzyja rozwojowi przestępczości i korupcji, po trzecie częściowo zlikwidowano szlaki narkotykowe na Bałkanach, więc gangi musiały znaleźć nowe, równie atrakcyjne trasy" - mówi DZIENNIKOWI Justus L. Uitermark z Centrum Studiów Narkotykowych Uniwersytetu w Amsterdamie.

Podobnego zdania jest Peter Thomas z unijnej agencji do spraw narkotyków EMCDDA z siedzibą w Lizbonie. "Wzrost znaczenia Ukrainy jest związany z poziomem działania jej agencji zajmujących się zwalczaniem przemytu i słabą szczelnością granic" mówi DZIENNIKOWI.

Tymczasem przemyt narkotyków generuje inne, groźne zjawiska. Jak pisze dziennik "Hazeta 24" nad Dnieprem znowu działa tzw. hawala, czyli alternatywny system bankowy stworzony setki lat temu przez kupców z Dalekiego Wschodu. System oparty na przekazywaniu pieniędzy z rąk do rąk "na słowo honoru" pozwala przestępcom rozliczać się bez pozostawiania śladów w postaci wyciągów bankowych i umożliwia bezpieczne transfery międzynarodowe na dowolną sumę. Z systemu korzysta między innymi Al-Kaida, gdy Amerykanie - po zamachach na ambasady USA w Kenii i Tanzanii w 1998 r. - zablokowali wszystkie konta fundacji powiązanych z organizacją.

Analitycy ukraińskich służb specjalnych, do których dotarła "Hazeta 24", zebrali dowody, że w ramach hawali rozliczają się między sobą zamieszkujący Ukrainę Arabowie, Afgańczycy, Wietnamczycy i Chińczycy. Korzystają z niego również przestępcy. Agenci z ulicy Wołodymyrskiej w Kijowie - gdzie mieści się siedziba SBU - w rozmowie z "Hazetą 24" anonimowo przyznają, że ich kraj jest na dobrej drodze, by stać się bezpieczną przystanią dla najgroźniejszych gangów narkotykowych na świecie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj