Ten dramat wstrząsnął Ameryką. Policja wstępnie przyjęła, że był to napad rabunkowy. Sprawców dotąd nie odnaleziono. Ofiary najprawdopodobniej broniły się i próbowały walczyć z napastnikami.
“Każdy, kto ma dzieci i żyje w tym mieście boi się wypuszczać je z domu” – mówi Donna Jackson, szefowa “Odzyskać Nasze Ulice”, założonej przez mieszkańców Newark organizacji starającej się poprawić bezpieczeństwo na ulicach.
“Chyba faktycznie potrzeba tak szokującej zbrodni, by otworzyć ludziom oczy na to, co się w tym mieście dzieje, że nie każdy zabity handlował narkotykami” – dodaje. Jak podaje CNN, przez ostatnie dziesięć lat liczba zabójstw w Newark podwoiła się.
Być może Natasha Aeriel - siostra jednego z zamordowanych, która mimo postrzału w głowę przeżyła napad - pomoże w rozwiązaniu zagadki tej makabrycznej zbrodni. Za wszelkie informacje na temat zabójcy lub zabójców policja oferuje 50 tys. dolarów nagrody.
Zamordowani jesienią mieli zacząć studia na uniwersytecie stanowym w Delaware. Przyjaźnili się od lat, grali razem w szkolnej orkiestrze.