"Kot, który przewiduje śmierć" nie przewidział własnej. Oscar, niegdyś ulubieniec pensjonariuszy jednego z domu starców w USA, został przez nich zabity. Powód? Staruszkom przestał podobać się jego talent w przewidywaniu śmierci kolejnych emerytów. Bo ten niezwykły kot miał zwyczaj siadać przy łóżku osoby, która za chwilę miała odejść...
O Oscarze pisały gazety na całym świecie, pokazywały go i CNN, i BBC. Ale kot już nie żyje - podaje serwis TheDailyRedundancy. Od dyrekcji ośrodka dziennikarze dowiedzieli się, że martwego kota znaleziono na jednym z korytarzy i że przyczyna śmierci nie zostanie oficjalnie ujawniona.
"Powiedzmy, że po ostatnich doniesieniach o jego umiejętnościach Oscar stał się wyjątkowo niepopularny wśród naszych mieszkańców" - powiedział serwisowi Ronald
Kitzmiller, członek władz domu starców.
"Dobrze, że go nie ma. Siedział tylko i patrzył się, z takim wyrazem pyska, jakby mówił: <ty będziesz następna>" - tak śmierć kota skomentowała jedna z
pensjonariuszek, Gertrude Feinman.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|