Dziennik Gazeta Prawana logo

Zaginione dzieci jako wygaszacz ekranu

5 listopada 2007, 23:13
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Zamiast na karton mleka, stronę w gazecie czy ekran telewizora, twarze zaginionych dzieci trafiły na wygaszacze ekranu. Amerykanie uruchomili serwis internetowy MissingKidSaver.com, skąd można ściągnąć taki wygaszacz i pomóc w poszukiwaniach.
Komputer z takim wygaszaczem na bieżąco ściągać będzie dane o zaginionych dzieciach oraz informacje, co robić, gdy się je odnajdzie. Organizacja, która zajmuje się poszukiwaniem dzieci, sugeruje, by instalować wygaszacz w komputerach w miejscach publicznych, jak biblioteki, szkoły, biura czy szpitale.

Tego, że program rzeczywiście działa, dowodzą wcześniejsze doświadczenia policji z Teksasu, która - dzięki takiemu systemowi - ułatwiła funkcjonariuszom zapamiętywanie twarzy przestępców.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj