Dziennik Gazeta Prawana logo

To nie rodzice zabili Madeleine

5 listopada 2007, 23:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Policja portugalska zaprzeczyła, by rodzice 4-letniej Brytyjki Madeleine McCann, która zaginęła 3 maja, byli podejrzani o zabicie swej córeczki. To właśnie sugerowały portugalskie media. Dziennikarze podali, że policjanci od miesiąca są pewni, że dziewczynka nie została uprowadzona, a zmarła tej samej nocy, której zaginęła.

3 maja czteroletnia Madeleine spała w pokoju hotelowym w południowej Portugalii razem z młodszym rodzeństwem. Rodzice - państwo McCann - wyszli do odległej o 50 metrów restauracji na kolację. Gdy wrócili, znaleźli śpiących dwuletnich synków i jedno puste łóżeczko. Brakowało Madeleine.

Rodzice dziewczynki przez kilka tygodni byli pokazywani w mediach całego świata. Ze łzami w oczach błagali porywaczy, by zwrócili im dziecko. Jednak nikt się nie zgłaszał, a policjanci nie potrafili znaleźć nawet jednego dowodu, potwierdzającego wersję o porwaniu. Nie było też motywu.

Śledztwo prowadzi portugalska policja we współpracy z brytyjskimi mundurowymi. Początkowo brano pod uwagę wyłącznie porwanie. Gdy sprowadzone z Wielkiej Brytanii szkolone w szukaniu ludzkich zwłok psy weszły do pokoju, z którego zniknęła Madeleine, odnalazły ślady krwi.

Od tego momentu rodzice dziewczynki przestali występować w mediach i udzielać wywiadów. Zwraca na to uwagę portugalski dziennik "Diario de Noticias". Według gazety, rodzice stracili nadzieję i zaczęli być pewni śmierci córeczki. To otworzyło nowy rozdział w śledztwie. Tym razem skierowało się ono ku rodzicom - państwu McCann i ich najbliższemu otoczeniu.

Jak podaje "Diario de Noticias", wersję porwania osłabiły sprzeczne zeznania rodziców, krewnych i przyjaciół. Portugalska prasa sugeruje, że dziecko mogło zostać zamordowane lub mieć wypadek.

Ojciec porwanej Madeleine zaprzecza prasowym rewelacjom. Jest przekonany, że jego córka jednak żyje. W wywiadzie dla brytyjskiej telewizji Sky News powiedział, iż portugalska policja wielokrotnie zapewniała go, że szuka żywej dziewczynki. "Nie dostaliśmy żadnej informacji, że ten kierunek śledztwa zmienił się" - powiedział Gerry McCann, u boku którego staa przed kamerą żona Kate. Prasowe spekulacje o tym, że on i żona są podejrzani o zamordowanie córki, nazwał niepoważnymi, bo - jak zapewnił - Madeleine żyła, kiedy wychodzili z pokoju.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj