Dziennik Gazeta Prawana logo

Słynna niedźwiedzica zginęła pod kołami

5 listopada 2007, 23:14
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Francuscy leśnicy sprowadzili ją specjalnie ze Słowenii. Mieli nadzieję, że w Pirenejach znajdzie spokojny dom. Ale niestety. Niedźwiedzica Franska wpadła pod samochód i nie udało się uratować jej życia.

Franska została sprowadzona w Pireneje w zeszłym roku. Te góry na pograniczu francusko-hiszpańskim były kiedyś pełne tych zwierząt. Ale w 2004 roku zginął ostatni niedźwiedzi "tubylec". Dlatego leśnicy postanowili uratować ten gatunek w Pirenejach i regularnie przywożą tam niedźwiedzie z innych krajów.

W zeszłym roku w górach zamieszkało pięć nowych zwierząt ze Słowenii. Niestety, niedźwiedzica Franska przeżyła tam tylko rok. Zwierzę zginęło pod kołami samochodu dziś rano koło wioski Viger niedaleko miasta Lourdes.

Jednak nie wszyscy się tym martwią. Wypuszczenie niedźwiedzi w Pirenejach wywołało bowiem protesty. Nie podobało się to przede wszystkim hodowcom owiec i bydła, którzy bali się, że zwierzęta będą napadać na ich stada. Sama Franska była oskarżana o zamordowanie ponad stu owiec.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj