Dziennik Gazeta Prawana logo

Ryzykował życie, by nagrać eksplozję

5 listopada 2007, 23:14
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Pracownik nowojorskiej kolei ryzykował życie, by swoim telefonem nagrać zderzenie dwóch wagonów z cysterną wypełnioną łatwopalnym gazem. Gdy wagony oderwały się od składu i pomknęły po pochyłości wprost na cysternę i robotników, ci w większości uciekli. Został tylko jeden... Dla tego wyjątkowego ujęcia.
Choć miał na ucieczkę z miejsca katastrofy najwyżej dwie minuty, naprawiający torowisko pracownik kolei CSX nie spieszył się. Liczył na szczęście i szansę, że przeżyje i nagra fajny materiał. Udało mu się. Ale gdy po ugaszeniu pożaru strażacy zobaczyli film, tylko popukali się w czoło.

W cysternie było kilka tysięcy litrów propanu. Gdyby eksplodowała całość, z mężczyzny nie byłoby co zbierać. Przeżył, bo zbiornik z gazem pękł i nie starczyło ciśnienia potrzebnego do silniejszego wybuchu.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj