Dziennik Gazeta Prawana logo

Reporter w stroju zająca siał popłoch w parlamencie

21 grudnia 2010, 12:59
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zamieszki w ukraińskim parlamencie podczas ratyfikacji umowy z Rosją o stacjonowaniu Floty Czarnomorskiej na Krymie w 2010 r.
Zamieszki w ukraińskim parlamencie podczas ratyfikacji umowy z Rosją o stacjonowaniu Floty Czarnomorskiej na Krymie w 2010 r./AP
Służby prasowe parlamentu Ukrainy wpadły we wtorek w popłoch na widok dziennikarza przebranego w pluszowy strój zająca - doniosła niezależna gazeta internetowa "Ukrainska Prawda".

Ostatecznie dziennikarz został w budynku i nawet robił wywiady z politykami. Reportera, który tłumaczył, że przebrał się, ponieważ po ostatniej bójce między deputowanymi Rada Najwyższa przerodziła się w cyrk, próbowano wyprowadzić na zewnątrz. Przedstawicielka parlamentarnych służb tłumaczyła, że w stroju zająca nie można przebywać w gmachu parlamentu.

Dziennikarza obronili jego koledzy, którzy stwierdzili, że w Radzie nie ma ustalonych przepisów, dotyczących ubioru.

"Jeśli Rada Najwyższa staje się cyrkiem, to należy to oficjalnie uznać i ubierać się odpowiednio" - tłumaczył sprawca zamieszania Roman Witoniw, pracujący w programie "telewizji śniadaniowej" jednej z ukraińskich stacji.

Po rozwiązaniu konfliktu dziennikarz przystąpił do pracy, rozmawiając w przebraniu zająca z politykami. Według "Ukraińskiej Prawdy" niektórzy z nich odmawiali udzielenia wywiadu, inni natomiast zgadzali się na to i nawet robili sobie z nim zdjęcia.

Do bójki w ukraińskim parlamencie doszło 16 grudnia. Deputowani opozycyjnego Bloku byłej premier Julii Tymoszenko, którzy w proteście przeciwko represjom wobec opozycji przystąpili wówczas do okupacji trybuny parlamentarnej, zostali zaatakowani przez posłów rządzącej Partii Regionów prezydenta Wiktora Janukowycza.

Po brutalnej bójce, w wyniku której kilku przedstawicieli opozycji trafiło do szpitala, trybuna została odblokowana.

We wtorek opozycja domagała się raportu prokuratora generalnego w sprawie tych wydarzeń, jednak kiedy przewodniczący obradom Wołodymyr Łytwyn odmówił spełnienia tego postulatu, opozycyjni deputowani opuścili parlamentarną salę posiedzeń.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Tematy: Ukrainamedia
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj