Dziennik Gazeta Prawana logo

Na Ukrainie rodzi się terroryzm?

11 stycznia 2011, 14:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zamieszki w ukraińskim parlamencie podczas ratyfikacji umowy z Rosją o stacjonowaniu Floty Czarnomorskiej na Krymie w 2010 r.
Zamieszki w ukraińskim parlamencie podczas ratyfikacji umowy z Rosją o stacjonowaniu Floty Czarnomorskiej na Krymie w 2010 r./AP
Ukraiński parlament został ewakuowany po fałszywym alarmie bombowym. Jednocześnie jednak milicja zatrzymała w obwodzie iwano-frankowskim dziewięciu uzbrojonych po zęby członków nacjonalistycznej organizacji, która miała planować atak terrorystyczny.

Alarm bombowy w siedzibie Rady Najwyższej (parlamentu) Ukrainy w Kijowie okazał się fałszywy. Ewakuowanym wcześniej deputowanym, dziennikarzom i pracownikom parlamentu pozwolono wrócić do budynku.

Ewakuację zarządzono po anonimowej informacji o podłożeniu ładunku wybuchowego, która nadeszła na milicyjny telefoniczny numer alarmowy ok. godz. 13 czasu polskiego we wtorek.

Milicyjni pirotechnicy, którzy przybyli na miejsce po tym ostrzeżeniu, zakończyli pracę tuż przed godz. 14 czasu polskiego. Według obecnych na miejscu dziennikarzy bomby w parlamencie nie znaleziono.

Rada Najwyższa Ukrainy znajduje się na ruchliwej ulicy w centrum Kijowa, nieopodal siedziby rządu.

Z kolei milicja w obwodzie iwano-frankowskim zatrzymała dziewięć uzbrojonych osób, które - jak zasugerowała we wtorek obwodowa delegatura MSW - przygotowywały zamach terrorystyczny.

Zatrzymani to członkowie organizacji nacjonalistycznej Tryzub im. Stepana Bandery, która wcześniej przyznała się do obcięcia piłą spalinową głowy pomnika Józefa Stalina w Zaporożu na wschodzie Ukrainy.

Incydent ten miał miejsce 28 grudnia. Kilka dni później, w noc sylwestrową, pomnik Stalina został wysadzony w powietrze. Do przeprowadzenia tego ataku przyznała się nieznana bliżej organizacja Ruch Pierwszego Stycznia.

Przy zatrzymanych znaleziono m.in. automat Kałasznikowa ze 124 sztukami amunicji, trzy pistolety z nabojami, noże własnej produkcji, dziewięć radiostacji, dwa granaty bez zapalników i dwa karabiny z celownikami optycznymi - podano w opublikowanym we wtorek komunikacie MSW w Iwano-Frankowsku (dawny Stanisławów).

Dzień wcześniej organizacja Tryzub zaalarmowała, że w związku z wydarzeniami w Zaporożu ukraińskie władze zatrzymały dziesięciu jej członków. We wtorek liczba aresztowanych wzrosła już - zdaniem organizacji - do 15.

"Oskarżenia, wysuwane przez organy ścigania, uważamy za wymyślone i sfabrykowane. Działania obecnych władz Ukrainy traktujemy jako przejaw represji politycznych i próbę przyduszenia ukraińskich sił patriotycznych" - głosił komunikat Tryzuba z poniedziałku.

5 stycznia prokuratura w Zaporożu poinformowała, że w związku z pojawiającymi się w internecie ostrzeżeniami o przygotowaniach do kolejnych zamachów, sprawa dotycząca wysadzenia w powietrze pomnika Stalina, którą początkowo traktowano jako "zniszczenie bądź uszkodzenie mienia", będzie traktowana w śledztwie jako akt terrorystyczny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj