Dziennik Gazeta Prawana logo

Monarcha desperacko walczy o swoje królestwo

11 stycznia 2011, 21:37
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Monarcha desperacko walczy o swoje królestwo
Shutterstock
Król Belgów Albert II odrzucił we wtorek rezygnację flamandzkiego socjalistycznego senatora Johana Vande Lanotte z misji mediacyjnej, której celem jest utworzenie większościowej koalicji i zakończenie najdłuższego kryzysu rządowego w dziejach Belgii.

Według oświadczenia pałacu królewskiego Lanotte, który złożył rezygnację w ubiegłym tygodniu, zaakceptował żądanie monarchy, by nadal pracować z przywódcami dwóch najsilniejszych partii flamandzkich na rzecz jak najszybszego przełamania impasu.

Belgia nie ma rządu od 26 kwietnia ubiegłego roku. Dwa ugrupowania flamandzkie, które w czerwcowych przedterminowych wyborach uzyskały najwięcej głosów - nacjonalistyczny Nowy Sojusz Flamandzki (N-VA) i Partia Chrześcijańsko-Demokratyczna i Flamandzka (CD&V) - odrzuciły przedstawione przez Lanotte kompromisowe propozycje reformy ustroju państwa jako zbyt faworyzujące frankofonów. Pozostałe pięć uczestniczących w rokowaniach ugrupowań parlamentarnych zaakceptowało ten kompromis.

W poniedziałek Albert II wezwał kierującego prowizorycznym rządem Yvesa Leterme'a, by zmniejszył planowany deficyt budżetu na bieżący rok. Dotąd zakładano, że deficyt ten wyniesie 4,1 proc., jednak we wtorek dziennik "De Morgen" napisał, iż Leterme będzie się starał zmniejszyć go do 3,7 proc. dzięki dodatkowym oszczędnościom na kwotę 4 mld euro.

Apel króla do Leterme'a w sprawie odchudzenia budżetu - co ma zapobiec spadkowi atrakcyjności belgijskich obligacji na rynkach międzynarodowych - jest wydarzeniem bezprecedensowym. Belgijscy królowie powołują premierów i mediatorów w trakcie tworzenia koalicji, ale tak jak inni europejscy monarchowie tradycyjnie trzymają się z dala od debat o charakterze politycznym i gospodarczym.

Ekonomiści i spekulanci finansowi zaczęli dostrzegać w politycznym paraliżu językowo podzielonego państwa hamulec dla wysiłków na rzecz zmniejszenia długu publicznego, który wynosi blisko 100 procent produktu krajowego brutto. Zdaniem analityków, problemów Belgii nie rozwiążą ani kolejne wybory, które jedynie pogłębiłyby rozbieżności między Flamandami i ludnością francuskojęzyczną, ani też utworzenie rządu ratunkowego o szerszych niż obecny rząd prowizoryczny kompetencjach; potrzebna jest bowiem gruntowna reforma finansów państwa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj