"Odpowiedzialni są przywódcy podziemia na Północnym Kaukazie, tacy jak Doku Umarow" - powiedział Jewkurow dziennikarzom w stolicy Inguszetii Magasie.

Reklama

Przywódca zbrojnej organizacji separatystycznej Emirat Kaukaski, czeczeński komendant Doku Umarow przyznał się m.in. do przeprowadzenia 29 marca 2010 r. dwóch zamachów na stacjach metra Łubianka i Park Kultury w Moskwie, w których 39 osób zginęło, a 95 zostało rannych.

Jewkurow jest jak dotąd najwyższym rangą urzędnikiem rosyjskim, który publicznie obarczył winą za zamach w Domodiedowie rebeliantów z Północnego Kaukazu.

Dotychczas żadna grupa nie wzięła odpowiedzialności za samobójczy zamach na moskiewskim lotnisku.

Rosyjskie media napisały w czwartek, że mógł on być dziełem Batalionu Nogajskiego, radykalnego islamskiego oddziału zbrojnego działającego w Kraju Stawropolskim, regionie graniczącym m.in. z Czeczenią, Inguszetią i Dagestanem.

Premier Rosji Władimir Putin oświadczył natomiast w środę, że zamach nie miał związku z Czeczenią.