Dziennik Gazeta Prawana logo

Berlsuconi trzęsie się jak osika ze strachu przed Kadafim

25 marca 2011, 11:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Berlsuconi trzęsie się jak osika ze strachu przed Kadafim
AP
Premier Włoch Silvio Berlusconi ma coraz większe wątpliwości co do charakteru i celów operacji w Libii, która według niego z humanitarnej zamieniła się w zbrojną i obawia się odwetu ze strony Muammara Kadafiego.

Gazeta "Il Giornale", wydawana przez brata szefa rządu, podkreśla, że opinie te Berlusconi przedstawia wyłącznie podczas poufnych spotkań z politykami ze swego otoczenia. Publicznie, dodaje, premier nigdy nie wyraża zaniepokojenia ewentualnym odwetem, "bo to byłoby nie do pomyślenia i lekkomyślne".

Problem jednak istnieje - wskazuje dziennik kładąc nacisk na to, że rządowy komitet do spraw strategii walki z terroryzmem, złożony z przedstawicieli policji i służb wywiadu, zamiast zbierać się raz w tygodniu pracuje teraz cały czas. Przypomina się, że komendant główny policji Antonio Manganelli opracował listę newralgicznych obiektów, między innymi ambasad oraz środków transportu, najbardziej zagrożonych możliwością ataków mimo, że - jak zapewnia MSW - konkretnych sygnałów o takim ryzyku nie ma.

"Il Giornale" pisze ponadto, że premier Berlusconi ma ogromne zastrzeżenia do sposobu interwencji w Libii ze strony tzw. koalicji chętnych. Obawia się też tego, że Kadafi może poczuć się "zdradzony" przez Włochy, które do niej przystąpiły. Według szefa rządu operacja "Świt Odysei", zainicjowana przez Francję i przez nią zdominowana powinna mieć zupełnie inny przebieg i charakter. Jego zdaniem jej cele nie są obecnie "zrozumiałe".

Ale sceptycyzm Berlusconiego, ujawnia gazeta, nie ogranicza się tylko do tego, bo z jeszcze większym odnosi się on do składu Narodowej Rady Libijskiej, złożonej z przeciwników przywódcy kraju. Przytacza się uwagę premiera o tym, że "nie jest jasne, kto do niej należy". Jego wątpliwości według tych informacji budzi to, że w Radzie tej są byli ministrowie od Kadafiego.

"To podmiot trudny do rozszyfrowania" - ocenił premier Włoch podczas spotkania z przedstawicielami Europejskiej Partii Ludowej. Dlatego, uważa, należy uniknąć przejścia od jednego reżimu w Libii do drugiego.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj