Dziennik Gazeta Prawana logo

Do Kadafiego zgłosili się poplecznicy. Z Kaukazu

12 kwietnia 2011, 20:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Do Kadafiego zgłosili się poplecznicy. Z Kaukazu
AP
Grupa rosyjskich muzułmańskich górali kaukaskich czeka na odpowiedź libijskiego przywódcy Muammara Kadafiego, któremu zaproponowali wstąpienie do jego wojska - podał we wtorek ich przywódca.

Czerkiesi, jak nazywano mieszkańców Kaukazu Północnego od XVIII do XX wieku, mają duże diaspory w krajach Bliskiego Wschodu - w Turcji, Syrii i Libii, dokąd wyemigrowali w XIX wieku w czasach wojen kaukaskich i ustalania się władzy Rosji na Kaukazie. Wyznają oni islam sunnicki.

Przywódcy rosyjskich górali z Północnego Kaukazu na początku kwietnia na spotkaniu pod Nalczykiem, stolicą Kabardo-Bałkarii, po raz pierwszy zaproponowali wysłanie swoich bojowników do Libii. Wezwali wówczas swoich przyjaciół i krewnych do oceny odbioru, jaki może wywołać wysłanie czerkieskich bojowników do Libii.

"Chcieliśmy spłacić nasz dług wobec Libii za przyjęcie Czerkiesów, którzy uciekli do tego kraju podczas wojny rosyjsko-czerkieskiej" - powiedział Asłan Besztojew z Abchazji, który brał udział w spotkaniu i był współautorem listu otwartego do Kadafiego z ofertą pomocy. List opublikowano na czerkieskim forum Natpress.

Jak powiedział Besztojew, odpowiedzi od Kadafiego jednak nie było.

Zdaniem waszyngtońskiego ośrodka analitycznego Jamestown, Rosja zabrania swoim obywatelom zaciągania się w charakterze najemników.

"Sądzę, że jeśli otrzymamy zgodę, będzie pewien procent chętnych do udziału" - powiedział Besztojew w rozmowie telefonicznej, dodając, że już w dwie-trzy godziny od opublikowania propozycji chęć pomocy zgłosiło około 50-60 ludzi.

Około 7 mln Czerkiesów rozproszyło się po świecie, a około 700 tysięcy pozostało na północno-zachodnim Kaukazie. Czerkieskie korzenie ma około 30 tysięcy ludzi w Libii, z czego 20 tys. w opanowanej przez powstańców Misracie i 10 tys. w Bengazi.

Czerkiesi, słynni z umiejętności walki i znani jako nieustraszeni bojownicy, długo bronili się przed podbojem i wzniecali powstania.

W wojnie kaukaskiej w Soczi i okolicach w 1854 na rozkaz cara zamordowano 300 tys. Czerkiesów. Silne więzy istniejące wśród czerkieskiej diaspory ożyły w związku z planowaniem przez Rosję zimowej olimpiady w 2014 roku właśnie w Soczi. Część Czerkiesów uważa, że przeprowadzenie olimpiady w tym miejscu będzie wyrazem braku szacunku dla tysięcy zamordowanych. Chcą albo odwołania igrzysk w Soczi, albo przeprosin Rosji za dokonane 150 lat wcześniej ludobójstwo. Ale wymordowania Czerkiesów żadne państwo nie uznało za ludobójstwo.

Rosja, która ma prawo weta jako stały członek rady Bezpieczeństwa ONZ, poparła sankcje nałożone na rząd Kadafiego przez międzynarodową społeczność i powstrzymała się od głosu przy głosowaniu nad rezolucją, umożliwiając jej przyjęcie. Rezolucja pozwoliła na działania militarne w celu wyegzekwowania zamknięcia przestrzeni powietrznej nad Libią.

Rosja zgłaszała jednak zastrzeżenia co do możliwości śmierci cywilów wskutek zachodniej interwencji militarnej, a rosyjski premier Władimir Putin w odniesieniu do niej posłużył się określeniem "średniowiecznego nawoływania do krucjaty".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj