Dziennik Gazeta Prawana logo

"Wolałby umrzeć niż stanąć przed amerykańskim sądem"

2 maja 2011, 19:01
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Pakistańskie gazety donoszą o śmierci Osamy bin Ladena
Pakistańskie gazety donoszą o śmierci Osamy bin Ladena/PAP/EPA
Amerykanie potraktowali ciało terrorysty z szacunkiem: przed śmiercią odprawiono muzułmański rytuał religijny. Jednocześnie jednak zaczęli skrzętnie przekopywać się przez materiały znalezione w willi terrorysty. Tam mogą kryć się niezwykłe tajemnice.

"Wolałby umrzeć niż stanąć przed amerykańskim sądem" – tak skomentowała śmierć Osamy jego niegdysiejsza szwagierka, Carmen bin Laden. Jej zdaniem, legendarny terrorysta do ostatnich dni życia mógł liczyć na pomoc i ochronę "potężnych" ludzi w samym Pakistanie i poza jego granicami.

Być może tożsamość niektórych z nich zostanie ujawniona. Według nieoficjalnych informacji Amerykanie rozpoczęli analizowanie gigantycznej ilości dokumentów i innych materiałów przejętych w willi bin Ladena.

Nie da się wykluczyć, że przynajmniej niektóre z nich mogą zaprowadzić śledczych do wysoko postawionych Pakistańczyków. Mimo że oficjalnie sekretarz stanu Hillary Clinton podkreśliła wagę współpracy Waszyngtonu i Islamabadu w tropieniu przywódcy Al-Kaidy, to jednocześnie amerykańscy urzędnicy sugerują, że pakistańscy oficjele nie byli poinformowani o przynajmniej niektórych szczegółach operacji planowanej w Abbottabadzie. O potencjalnych powiązaniach między Al-Kaidą a politykami i wojskowymi w Islamabadzie mówią otwarcie m.in. amerykańscy senatorowie. "Pakistańczycy muszą nam odpowiedzieć na wiele pytań" – podkreślają ostrożnie.

Waszyngton postanowił też przeciąć spekulacje na temat pogrzebu Osamy bin Ladena. Wiadomo już, że przed pochówkiem zostały odprawione muzułmańskie rytuały pogrzebowe, a sam pogrzeb w morzu był koniecznością – "żaden z krajów nie był chętny, by przyjąć zwłoki bin Ladena", jak określił to jeden z urzędników administracji Baracka Obamy.

Niewykluczone jednak, że ostatecznie mógłby się na to zgodzić Pakistan – w poniedziałek po południu na ulice Kwetty, miasta na zachodzie kraju, w pobliżu granicy z Afganistanem, wyszły setki ludzi. Demonstranci chcieli w ten sposób oddać część bin Ladenowi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło BBC
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj