Prawnicy byłego szefa MFW uznali, że najlepszą obroną jest atak. Dlatego, by wybronić swego klienta przed 25 latami więzienia, chcą skoncentrować się na pokojówce, która oskarża ekonomistę o gwałt i udowodnić, że jest ona niewiarygodnym świadkiem.
Adwokaci byłego szefa Międzynarodowego Funduszu Walutowego Dominique'a Strauss-Kahna twierdzą, że dysponują informacjami, które mogą "poważnie podważyć wiarygodność" hotelowej pokojówki, która oskarżyła go o próbę gwałtu.
W liście do prokuratury na Manhattanie adwokaci, William Taylor i Ben Brafman, skrytykowali fakt, że informacje na temat sprawy Strauss-Kahna przeciekły do mediów. Wyrazili też obawę co do prawa ich klientów do sprawiedliwego procesu.
Strauss-Kahn, który przebywa w areszcie domowym w Nowym Jorku, zaprzecza wszystkim zarzutom, m.in. usiłowania gwałtu i bezprawnego uwięzienia. Były szef MFW w ubiegłym tygodniu zrezygnował ze stanowiska. Ponownie ma się stawić w sądzie 6 czerwca. Grozi mu 25 lat więzienia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP