Dziennik Gazeta Prawana logo

Policja: Incydenty w rejonie Birmingham

9 sierpnia 2011, 20:31
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Plonacy samochód w Hackney
Plonacy samochód w Hackney/PAP/EPA
W West Bromwich, w rejonie Birmingham, podpalono kilka samochodów, a w pobliskim Wolverhampton doszło do pojedynczych przypadków zakłócenia porządku publicznego - poinformowała we wtorek policja regionu zachodnich Midlandów.

W Birmingham, drugim co do wielkości mieście w Anglii, już w poniedziałek doszło do rozruchów. Policja aresztowała tam 130 osób.

Napięta sytuacja panuje także w Salford (okolice Manchesteru), gdzie prewencyjnie zamknięto jedną z ulic i skierowano szturmowe oddziały policji z psami. W centrum Manchesteru podpalono sklep Miss Selfridge. Policja poinstruowała ludzi, by trzymali się z dala od centrum miasta - poinformowała telewizja Channel 4.

W Londynie porządku pilnować będzie we wtorek w nocy 16 tys. policjantów. Wiele sklepów i urzędów zamknęło się przed czasem. Policja ostrzegła władze dzielnic Wandsworth, Wimbledon i Putney w południowo-zachodnim Londynie przed spodziewanymi na ich terenie rozruchami.

Najnowsze dane policyjne mówią o aresztowaniu 563 osób w Londynie, z czego 105 postawiono już zarzuty. 111 funkcjonariuszy policji zostało rannych. Policja opublikowała też - w celu identyfikacji - pierwsze zdjęcia uczestników zajść z kamer ulicznych.

W poniedziałek wieczorem w samochodzie w dzielnicy Croydon znaleziono 26-letniego mężczyznę z ranami postrzałowymi, który zmarł po przewiezieniu w szpitalu. Nie wiadomo, czy śmierć miała związek z rozruchami.

O życie walczy ok. 60-letni mężczyzna zaatakowany przez uczestników rozruchów w poniedziałek wieczorem w dzielnicy Ealing w chwili, gdy usiłował wygasić pożar pojemnika na śmieci.

Laburzystowska posłanka Diane Abbott, kojarzona z akcjami w obronie praw obywatelskich, reprezentująca dzielnicę Hackney, w której w poniedziałek doszło do ulicznych walk, nieoczekiwanie zaapelowała o wprowadzenie godziny policyjnej.

Wyznaczony na środę na Wembley mecz towarzyski Anglii z Holandią został odwołany, podobnie jak niektóre imprezy sportowe poza Londynem.

Stowarzyszenie Brytyjskich Towarzystw Ubezpieczeniowych (ABI) ocenia szkody materialne na kilkadziesiąt milionów funtów. Niektórzy poszkodowani sklepikarze nie mieli ubezpieczenia od szkód wywołanych przez uliczne rozruchy.

Obecne zajścia uważane są za najpoważniejsze od 1985 r., gdy w londyńskiej dzielnicy Brixton doszło do zamieszek w reakcji na przypadkowe postrzelenie czarnej kobiety podczas rewizji w jej domu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj