Dziennik Gazeta Prawana logo

Sankcje na Iran? Unia jeszcze poczeka

14 listopada 2011, 17:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Na razie nie ma co liczyć na unijne sankcje wobec Iranu. Unia, choć nie chce pozwolić ajatollahom na budowę bomby atomowej, to musi jeszcze się zastanowić, jakie blokady łożyć, by nie skrzywdzić Irańczyków.

UE nie może tolerować rozwijania zdolności nuklearnych przez Iran; mogą być dodatkowe sankcje - poinformował w Brukseli minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Sankcje zostaną nałożone, gdy będą gotowe - zaznaczyła szefowa unijnej dyplomacji. Teheran od kilku tygodni nie odpowiada na list szefowej unijnej dyplomacji Catherine Ashton ws. otwarcia rozmów o programie nuklearnym.

"Mamy już sankcje, niestety mogą być dodatkowe" - powiedział Sikorski dziennikarzom, pytany o reakcję UE na wtorkowy raport Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA). Głosi on, że Iran pracował nad bombą atomową przynajmniej do ubiegłego roku. W raporcie wyrażono opinię, że niektóre z tych prac mogą być kontynuowane. "Raport ten pokazuje, że Iran dąży do uzyskania zdolności nuklearnych, tego nie możemy tolerować" - podkreślił Sikorski.

W poniedziałek o raporcie rozmawiali ministrowie spraw zagranicznych "27"; nie zdecydowali jeszcze o dodatkowych sankcjach wobec Iranu. We wnioskach ze spotkania potępili program wzbogacania uranu realizowany przez Iran i wyrazili "szczególne zaniepokojenie" w związku z wnioskami MAEA. Ministrowie zaznaczyli, że Iran łamie międzynarodowe zobowiązania, i zaapelowali o współpracę z MAEA oraz podjęcie rozmów z szefową unijnej dyplomacji.

Ashton powiedziała podczas konferencji, że zanim zostaną nałożone nowe sankcje na Iran, "duża praca musi być wykonana i musi być sprecyzowane, co chcemy zrobić". "Cały czas mamy na uwadze, by nie robić rzeczy, które bezpośrednio zaszkodzą obywatelom. Wnioski z dzisiejszego spotkania pozwalają mojemu małemu zespołowi na rozpoczęcie prac. Przyjmiemy sankcje, gdy będą gotowe" - oświadczyła.

Poinformowała, że wciąż nie otrzymała odpowiedzi na list, który wysłała kilka tygodni temu do głównego negocjatora Iranu ds. nuklearnych Sajeda Dżalilego, mimo zapewnień Teheranu o szybkiej odpowiedzi.

Odnosząc się do stanowiska Rosji ws. Iranu, poinformowała, że Rosja jest członkiem tzw. zespołu E3+3 zajmującego się kwestią programu nuklearnego Iranu. W jego skład wchodzą poza Rosją: Wielka Brytania, USA, Chiny, Francja i Niemcy. Zaznaczyła, że Rosjanie są "bardzo pomocni w podejmowanych przez zespół próbach doprowadzenia Iranu do stołu negocjacyjnego". Ashton poinformowała, że w czwartek i piątek będzie w Moskwie, gdzie spotka się m.in. z ministrem spraw zagranicznych Siergiejem Ławrowem i będzie rozmawiać o Iranie.

UE nałożyła już wiele sankcji na Iran, m.in. zamroziła aktywa osób łamiących prawa człowieka oraz firm z nimi związanych, nałożyła embargo na dostawy broni oraz technologii, które mogłyby służyć do wzbogacania uranu; zakazała też inwestowania w sektor ropy i gazu w tym kraju. UE starała się też o nałożenie międzynarodowych sankcji na Iran przez Radę Bezpieczeństwa ONZ, co do tej pory blokowała Rosja.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj