Dziennik Gazeta Prawana logo

Wybuchły protesty przeciw nowym władzom Libii

12 grudnia 2011, 21:53
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kilkaset osób protestowało w Bengazi, krytykując funkcjonowanie Narodowej Rady Libijskiej. Jej przedstawiciele zaapelowali do Libijczyków o cierpliwość i obiecali przejrzystość oraz przekształcenie miasta w gospodarczą stolicę kraju.

"Bengazi, obudź się" - skandowali demonstranci, którzy zgromadzili się w centrum Bengazi, czyli miasta będącego kolebką powstania przeciwko Muammarowi Kadafiemu. Podobne okrzyki wznosili w połowie lutego, gdy wybuchła rewolucja. Są sprzeczne informacje na temat liczby uczestników protestu. Agencja AFP pisze o kilkuset osobach, AP - o 2 tys., a Reuters, powołując się na świadków - nawet o 30 tys.

"Naród chce nowej rewolucji", "Naród chce upadku rady przejściowej", "Hasłem rewolucji 17 lutego była przejrzystość. Gdzie się podziała, panowie?" - głosiły transparenty.

Szef NRL Mustafa "Dżalil musi odpowiedzieć na wiele pytań. Reżim się nie zmienił. Nadal ci sami ludzie uciskają mieszkańców miast" - powiedział uczestnik protestu, Tahani al-Szarif. Według niego, złość protestujących wzbudziła sobotnia zapowiedź Dżalila, że nowe władze są gotowe przebaczyć dawnym wrogom. Wypowiadał się w Trypolisie podczas konferencji dotyczącej sprawiedliwości i pojednania.

"Dżalil prosi nas, żebyśmy przebaczyli żołnierzom Kadafiego. Ale czy mówiłby to samo, jeśli to jego syn zostałby zabity lub ranny podczas rewolucji?" - mówił al-Szarif.

W poniedziałek Dżalil sprecyzował, że możliwość przebaczenia nie dotyczy osób, które dokonały zbrodni przeciwko narodowi libijskiemu, i tych, którzy kradli środki publiczne.

W reakcji na protest przewodniczący NRL obiecał też więcej przejrzystości i zaapelował o cierpliwość. "Rada uruchomi własną stronę internetową, poda listę członków, opublikuje ich CV i poinformuje o ich działalności" - ogłosił Dżalil.

"Zapewniam wszystkich Libijczyków, że dzięki cierpliwości można osiągnąć wiele rzeczy" - mówił.

Podkreślił, że nowy rząd, utworzony w listopadzie, wypełnia swoje cele, m.in. te dotyczące zapewniania bezpieczeństwa i reintegracji społecznej byłych powstańców. Przyznał jednak, że w niektórych miastach NRL ma utrudnione zadanie.

Po proteście nowe władze ogłosiły też, że oddalone o ok. 1 tys. km na wschód od Trypolisu Bengazi stanie się gospodarczą stolicą kraju. Przeniesione zostaną tam siedziby ministerstw związanych z działalnością gospodarczą. Członek NRL Abdelrazak al-Aradi wyjaśnił, że decyzję podjęto, by zadowolić mieszkańców, którzy "czują się marginalizowani i zapomniani, choć odegrali największą rolę podczas rewolucji".

W niedzielę organizacja praw człowieka Human Rights Watch wyraziła zaniepokojenie brakiem przejrzystości w funkcjonowaniu NRL. "Nie wiemy, kiedy się spotykają, o czym dyskutują, a niektóre nowe prawa nie są dostępne obywatelom" - powiedział na konferencji prasowej Fred Abrahams z HRW, dodając, że najpewniej można to wyjaśnić problemami organizacyjnymi. Abrahams zaznaczył jednak, że nie jest to usprawiedliwienie.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj