Dziennik Gazeta Prawana logo

Czesi są oburzeni stanem polskich torów

14 marca 2012, 16:41
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
kolej tory trakcja
kolej tory trakcja/Shutterstock
Czesi skarżą się, że polskie koleje nie dbają o stan torowiska. Choć płacą słone pieniądze za korzystanie z przygranicznych torów, Polska tych pieniędzy nie inwestuje.

Dla czeskiej strony odcinek torów Karniów-Jesenik jest niezwykle ważny. Codziennie korzystają z niego dziesiątki ludzi. Ze względu na zły stan torów linii grozi jednak zamkniecie, poinformowała Gazeta.pl.

Sprawę nagłośniły czeskie media.Tamtejsza telewizja publiczna poinformowała, że zapłakany stan torów po polskiej stronie zmusza ograniczenie prędkości na tym odcinku do 40 km/h.

- poinformował rzecznik czeskiego ministerstwa transportu Martin Novak.

Polska kolej od dawna obiecuje Czechom, że zajmie się tą sprawą. Jednak jak na razie stan torowiska się nie zmienia. Paweł Szymkowicz z urzędu miasta Głuchołazy komentuje, że: .

Nie jest to jedyny odcinek przygranicznych torów, które są w tak złym stanie. Czeskie Ministerstwo Transportu zwraca uwagę, że problem ten dotyczy też między innymi trasy Gródek nad Nysą - Varnsdorf.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło gazeta.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj