UE wyraziła w poniedziałek poważne zaniepokojenie brakiem poszanowania demokracji przez Białoruś i przedłużyła na kolejny rok sankcje wobec reżimu w Mińsku, które dotyczą już ponad 240 osób oraz 32 firm.
Na liście osób objętych zakazem wizowym szefowie dyplomacji państw UE pozostawili Makieja, który zastąpił w sierpniu zdymisjonowanego szefa MSZ Siarhieja Martynaua. Ten ostatni był jednym z nielicznych wysokiej rangi białoruskich urzędników państwowych, który mógł przyjeżdżać do UE.
Jak wyjaśniły PAP źródła dyplomatyczne, Makiej będzie mógł ubiegać się o zgodę na przyjazd do UE, jeśli np. zostanie zaproszony na spotkanie w ramach Partnerstwa Wschodniego, . Makiej, do niedawna szef administracji prezydenta Alaksandra Łukaszenki, został objęty unijnymi sankcjami w styczniu 2011 r., po brutalnym rozpędzeniu przez milicję antyrządowej demonstracji w Mińsku w wieczór po wyborach prezydenckich 19 grudnia 2010 roku.
- powiedział Sikorski polskim dziennikarzom. "Liczymy na to, że pan Makiej, do niedawna szef w kancelarii prezydenta Łukaszenki, jest osobą bardziej wpływową niż jego poprzednik. Czekamy aż te jego wpływy się potwierdzą właśnie poprzez cywilizowane i zgodne z normami międzynarodowymi traktowanie dyplomatów unijnych w Mińsku i wtedy będziemy gotowi do dialogu z Mińskiem" - dodał.
W przyjętej w poniedziałek deklaracji ministrowie państw UE wezwali Białoruś do poszanowania międzynarodowych przywilejów i immunitetów dyplomatycznych, oraz by pozwolono pracownikom dyplomatycznych przedstawicielstw państw UE na Białorusi wykonywać swe funkcje. To aluzja zwłaszcza do ambasady Szwecji, której pracownicy zostali latem wydaleni z Mińska. Jak mówił w poniedziałek rano szef szwedzkiej dyplomacji Carl Bildt, Szwecja jest , by ambasador Szwecji na Białorusi Stefan Eriksson już wrócił, ale .
Ministrowie spraw zagranicznych państw UE po raz pierwszy dyskutowali w poniedziałek o Białorusi od czasu wrześniowych wyborów parlamentarnych w tym kraju. Jak zgodnie oceniła OBWE i UE, wybory odbyły się w atmosferze represji i były kolejną straconą okazją, by przeprowadzić głosowanie zgodne ze standardami międzynarodowymi.
W przyjętej deklaracji ministrowie odnieśli się szerzej do sytuacji na Białorusi. Oświadczyli, że są . Wskazali na ; wezwali do natychmiastowego uwolnienia i rehabilitacji więźniów politycznych. Zaznaczyli, że jeden z nich - Siarhiej Kawalenka - został niedawno zwolniony dopiero, gdy podpisał prośbę o ułaskawienie do prezydenta.
- mówił rano w poniedziałek szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski, jeszcze przed rozpoczęciem obrad.
W świetle wyborów parlamentarnych, a także przetrzymywania więźniów politycznych, unijni ministrowie zdecydowali w poniedziałek o przedłużeniu sankcji UE wobec reżimu białoruskiego do 31 października 2013 roku. Obecnie 243 osoby, w tym Łukaszenkę, dotyczy zakaz wjazdu do krajów członkowskich UE. Tych samych osób i jeszcze 32 firmy dotyczy zamrożenie aktywów w Unii Europejskiej.
Ministrowie nie podjęli w poniedziałek decyzji o dodatkowych sankcjach, ale zapewnili, że . To oznacza, że nowe sankcje mogą być przyjęte już niebawem.
Ministrowie w deklaracji stwierdzają, że UE nadal jest gotowa do prowadzenia z Białorusią , m.in. za pośrednictwem wielostronnej inicjatywy Partnerstwa Wschodniego (programu współpracy UE z sześcioma partnerami wschodnimi - PAP).
Jak tłumaczył PAP dyplomata UE, , bo UE zależy na pozostawieniu sobie możliwości współpracy na poziomie technicznym i na utrzymywaniu jakiś możliwości kontaktów z Białorusią.
UE podtrzymała też w poniedziałek swą ofertę wzmocnienia zaangażowania w kontaktach z Białorusinami i społeczeństwem obywatelskim. - czytamy w deklaracji.
W międzyczasie Rada zachęca kraje do jak największej elastyczności w programach wizowych dla pewnych kategorii obywateli Białorusi i do redukowania opłat wizowych dla Białorusinów.