Norweski premier Jens Stoltenberg postanowił wmieszać się w tłum i przez jeden dzień jeździł po Oslo jako kierowca taksówki. Mimo uniformu i okularów słonecznych niemal wszyscy jego pasażerowie rozpoznali go.
Akcja jest elementem kampanii wyborczej Stoltenberga, który stara się o reelekcję. Sam premier zapewniał, że chciał bezpośrednio porozmawiać z Norwegami, usłyszeć ich opinie na temat polityki. - - powiedział szef rządu w rozmowie z gazetą "VG".
Pia Gulbrandsen, rzeczniczka Partii Pracy, którą kieruje premier, wyjaśniła agencji AFP, że organizatorzy nagrania wybrali pięć osób i otrzymali ich zgodę na nagranie. Zapewnia, że nie wiedzieli, kto będzie ją prowadził, i dopiero po chwili rozpoznawali za kierownicą szefa rządu. - - mówi Gulbrandsen.