Dziennik Gazeta Prawana logo

Spotkanie kolejnej ostatniej szansy. Czy propozycje Aten wystarczą?

11 lipca 2015, 16:55
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Unia Europejska. Flaga Unii Europejskiej UE
Unia Europejska. Flaga Unii Europejskiej UE/Shutterstock
Czy greckie propozycje reform są wystarczająco dobre i wiarygodne, by rozpocząć negocjacje o kolejnej pożyczce dla Aten? O tym decydują dziś ministrowie finansów strefy euro. W Brukseli odbywa się dziś spotkanie eurogrupy. Stawką jest nowy program pomocowy dla Grecji.

Międzynarodowe instytucje, które dokonały już wstępnej oceny greckich planów, wypowiadają się o nich dość pozytywnie. Wiceszef Komisji Valdis Dombrovskis mówił, że propozycje są w duże mierze zgodne z tym, czego jeszcze przed referendum domagali się wierzyciele.

-- powiedział Dombrovskis. Nastroje wśród ministrów przed rozpoczęciem obrad były jednak różne. - - powiedział szef resortu Irlandii Michael Noonan.

Bardziej sceptyczny był Eric Wiebes - sekretarz finansów Holandii. - - mówił.

Niektórzy ministrowie podkreślali, że dziś nie będzie decyzji o pożyczce dla Grecji, a jedynie o rozpoczęciu negocjacji nad nowym planem. Jeśli ministrowie nie osiągną porozumienia, decyzja będzie należała do przywódców krajów strefy euro, którzy mają się spotkać jutro.

Grecka nadzieja

O tym, że propozycje reform przedstawione przez władze w Atenach mogą być dobrą podstawą do porozumienia, przekonany jest również unijny komisarz ds. gospodarczych i finansowych Pierre Moscovici.

- - powiedział Moscovici. Podkreślił znaczenie ostatnich działań ze strony w Grecji. Jego zdaniem, grecki rząd wykonał "ważne gesty". Komisarz odniósł się w ten sposób do przesłania przez Ateny oficjalnej prośby o nowy program pomocowy i przegłosowania w greckim parlamencie listy reform proponowanych pożyczkodawcom. - - powiedział Moscovici, podkreślając jednocześnie, że ważne będzie wprowadzenie reform zapowiadanych przez Grecję.

W Grecji nie chcą reform, ale chcą zostać w strefie euro

Tymczasem w Grecji przybywa przeciwników reform proponowanych przez rząd. Na placu Syntagma w Atenach w ostatnich dwóch dniach zorganizowano już kilkanaście protestów w tej sprawie. Grecy nie chcą podwyżek podatków ani reformy systemu emerytalnego, bo jak argumentują, uderzy to w najbiedniejszych.

Demonstracje na placu Syntagma nie są liczne, ale jest ich coraz więcej. Wielu osobom nie podoba się bowiem plan oszczędności, jaki lewicowy rząd wysłał do Brukseli, by móc rozpocząć rozmowy o nowej transzy międzynarodowej pomocy.

- Jeśli reformy wejdą w życie, to Grecy stracą w sumie 13 miliardów euro z zasiłków. A to dotknie najbiedniejszych. Ich życie stanie się bardzo ciężkie - mówi jeden z protestujących, Nikos.

Część Greków ma też za złe rządzącej partii Syriza, że ta obiecywała, że nie wprowadzi oszczędności, niedawno namawiała do odrzucenia planu reform z Brukseli, a teraz sama przeforsowała niemal identyczny plan. Mieszkaniec Aten Kokkaus twierdzi, że przez ten czas sytuacja Grecji znacznie się pogorszyła. - - dodaje mężczyzna.

Jak relacjonuje z Aten specjalny wysłannik Polskiego Radia Wojciech Cegielski, równocześnie sondaże pokazują, że zdecydowana większość Greków chce pozostawienia kraju w strefie euro. Według opublikowanego wczoraj sondażu, chce tego 84 procent społeczeństwa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj