- Bettel dostał zaproszenie od Władimira Putina. Poleci do Moskwy w październiku - mówi w rozmowie z "Rzeczpospolitą" rzecznik luksemburskiej prezydencji w Unii Guy Schuller. Wcześniej informacja taka pojawiła się w portalu Euractiv.

Reklama

Donald Tusk od kiedy został przewodniczącym Rady UE, nigdy nie poleciał do Moskwy. "Polak dał się jednak poznać jako zwolennik stanowczej polityki wobec Kremla i utrzymanie sankcji Unii. Agenda Bettela jest inna", pisze "Rzeczpospolita".

Zdaniem Schullera, stanowisko premiera Luksemburga, to efekt bliskich więzi gospodarczych z Rosją, "przede wszystkim poprzez banki, które masowo inwestują na Wschodzie".