Prezes IPN przyznaje, że nie było żadnych badań teczek
ujawnionych w domu wdowy po Czesławie Kiszczaku. "Badania zajmują wiele
tygodni. Opinia publiczna musiałaby czekać" – mówi Łukasz Kamiński w
rozmowie w "Faktach po Faktach" w TVN24.
To oznacza, że IPN wypowiada się w sprawie dokumentów, choć nadal nie wiadomo, kiedy powstały teczki i kto się na nich podpisał.
– zapewniał w "Faktach po Faktach" prezes IPN Łukasz Kamiński. Dopytywany, skąd to wiadomo, uciekał od odpowiedzi.
- wyjaśnił po chwili.
Pracownicy Instytutu zapowiedzieli, że opublikują dokumenty odnalezione w szafie Czesława Kiszczaka. Teraz teczki czekają na badania historyków, którzy mają "doświadczenie w analizie dokumentów, dochodzeniu do tego, czy zawarte w nich informacje są prawdziwe, w jakich okolicznościach powstały".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVN24
Zobacz
|