Dziennik Gazeta Prawana logo

"Policjantów było za mało, zabrakło betonowych zapór". Były mer Nicei po zamachu oskarża władze o zaniedbania

20 lipca 2016, 13:18
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Utrudnienia po zamachu
Utrudnienia po zamachu/PAP/EPA
Były mer Nicei Christian Estrosi domaga się przeprowadzenia generalnej kontroli służb bezpieczeństwa. Zarzucił francuskim władzom, że w dniu zamachu dopuściły do zaniedbań w kwestiach bezpieczeństwa - podał w środę portal "Le Figaro".

Członek opozycyjnej partii Republikanie i szef władz regionu Prowansja-Alpy-Lazurowe Wybrzeże uważa, że 14 lipca, kiedy ciężarówka prowadzona przez Tunezyjczyka Mohameda Lahouaiej Bouhlela taranowała ludzi świętujących Dzień Bastylii na nadmorskiej promenadzie w Nicei, w mieście było mniej policjantów niż rok wcześniej, choć we Francji obowiązuje stan wyjątkowy.

- - ocenił Estrosi w opublikowanym w środę wywiadzie dla lokalnego dziennika "Nice-Matin". Zdaniem byłego mera w dniu zamachu rozstawionych było w Nicei jedynie 42 policjantów z oddziałów miejskich i tylko oni przebywali w strategicznych punktach. W jego opinii dowodem na to są liczne zdjęcia. Ponadto zapewnił, że informację tę uzyskał od władz, jednak portal "Le Figaro" nie wyjaśnia, o jakich władzach konkretnie mówił.

Estrosi zwrócił także uwagę na brak betonowych bloków na ulicach, które być może mogłyby zmusić kierowcę ciężarówki do zwolnienia lub zatrzymania się. - powiedział.

Wcześniej media informowały, że Estrosi dzień przed zamachem zwrócił się do prezydenta Francois Hollande'a o dodatkowe finansowanie policji.

Portal "Le Figaro", powołując się na lokalne radio "France Bleu Azur", zwraca też uwagę, że samochód, którym dokonano masakry, nie miał prawa jeździć po mieście. Zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem prefektury, pojazdy ważące powyżej 7,5 tony nie mogą wjeżdżać do miasta od godziny 22 dnia poprzedzającego dzień świąteczny.

Na wątek uchybień już wcześniej zwracała uwagę opozycja, zastanawiając się, w jaki sposób ciężarówka, zanim ją zatrzymano, była w stanie przejechać przez tłum aż 2 km.

Samochód ciężarowy taranował 14 lipca wieczorem ludzi zgromadzonych na promenadzie w Nicei z okazji Dnia Bastylii; zginęły84 osoby. Pojazdem kierował 31-letni Bouhlel, Tunezyjczyk mieszkający w Nicei. Był on znany francuskiej policji z drobnych przestępstw, ale nie był obiektem zainteresowania służb antyterrorystycznych. Mężczyzna został zastrzelony przez policję. Dżihadystyczna organizacja zbrojna Państwo Islamskie poinformowała po zamachu, że Tunezyjczyk był jej członkiem.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj