Dziennik Gazeta Prawana logo

Tylko jeden samochód straży miejskiej pilnował promenady w Nicei? Rusza wewnętrzne śledztwo policji

21 lipca 2016, 13:37
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kwiaty złożone w hołdzie ofiarom zamachu w Nicei
Kwiaty złożone w hołdzie ofiarom zamachu w Nicei/PAP/EPA
Szef MSW Francji Bernard Cazeneuve ogłosił, że generalny inspektorat policji przeprowadzi wewnętrzne dochodzenie, które ma wyjaśnić, w jaki sposób policja zabezpieczyła obchody święta narodowego 14 lipca w Nicei, kiedy doszło do krwawego zamachu. Coraz częściej bowiem pojawiają się oskarżenia o niedbalstwo i fatalne zabezpieczenie imprezy - miał jej ponoć pilnować tylko jeden radiowóz straży miejskiej.

To reakcja na coraz więcej głosów prasy i opozycji, że policja nie zapewniła wystarczającej ochrony podczas pokazu sztucznych ogni z udziałem 30 tysięcy ludzi na nadmorskim bulwarze, gdzie 31-letni Tunezyjczyk staranował ciężarówką tłum, zabijając 84 osoby. Konkretnie chodzi o niewystarczającą liczbę policjantów na bulwarze, a także brak zapór, które zapobiegłyby wjazdowi wielotonowej ciężarówki do strefy przeznaczonej wyłącznie dla pieszych.

Francuskie władze wciąż zapewniają, że teren był odpowiednio zabezpieczony. Jednak lewicowy dziennik "Liberation", powołując się na dobrze udokumentowane śledztwo dziennikarskie, podał w środę wieczorem, że przed wypełnioną tłumem strefą pieszą stał tylko jeden samochód straży miejskiej, a policjantów tam nie było. Ponadto, auto było zaparkowane wzdłuż jezdni a nie w poprzek, nie stanowiło więc przeszkody dla jadącej ciężarówki.

Tymczasem 16 lipca szef MSW zapewniał o dużej obecności policji na bulwarze, a także mówił, że zaparkowane samochody policji uniemożliwiały przejazd. Dlatego - jak wówczas podawano - zamachowiec wjechał na chodnik.

W czwartek Bernard Cazeneuve odrzucił doniesienia dziennika jako . Także premier Manuel Valls konsekwentnie twierdzi, że nie było nieprawidłowości w pracy policji. - powiedział Valls w środę w parlamencie.

Do zamachu, przeprowadzonego przez mieszkającego na stałe w Nicei Mohameda Lahouaieja Bouhlela, przyznało się Państwo Islamskie, jednak śledczy wciąż nie zdołali ustalić związków mężczyzny z jakąkolwiek organizacją terrorystyczną. Choć wcześniej Tunezyjczyk nie był uważany za osobę religijną, potwierdzono jego trwające od niedawna zainteresowanie dżihadyzmem. Bouhlel został zabity przez policję.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj