Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak zamachowiec z Nicei uśpił czujność policjantów? "Daily Mail": Powiedział im, że wiezie lody

15 lipca 2016, 12:47
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Francuscy polijanci patrolują Niceę
Francuscy polijanci patrolują Niceę/PAP/EPA
Francuska policja mogła zatrzymać zamachowca przed atakiem na promenadzie w Nicei - twierdzą brytyjskie media. Jednak mundurowi uwierzyli w zapewnienia Mohameda Lahouaiej Bouhlela, że przywiózł... lody. Dlatego nie usunęli jego ciężarówki z miasta.

Podczas świąt narodowych ciężarówki mają zakaz jazdy po francuskich drogach - przypomina "Daily Mail", jednak gdy francuscy policjanci zatrzymali pojazd, którym jechał Mohamed Lahouaiej Bouhlel, ten wytłumaczył  - jak twierdzi brytyjska gazeta, że wiezie lody. Policja nie sprawdziła jego samochodu i pozwolono mu zatrzymać auto na promenadzie. Nikt przez następne 9 godzin nie zwrócił na ciężarówkę uwagi.

Terrorysta, nie niepokojony przez policjantów mógł więc spokojnie uruchomić silnik i wjechać w ludzi, świętujących rocznicę wybuchu Wielkiej Rewolucji Francuskiej. Gdy auto stanęło, Bouhlel otworzył do turystów i mieszkańców Nicei ogień z pistoletu, zabijając 84 osoby. Jak mówi jeden ze świadków ataku "terrorysta miał brodę i wyglądało, że świetnie się bawi, miażdżąc ludzi".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dailymail.co.uk
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj