Dziennik Gazeta Prawana logo

Sztab Clinton krytykuje decyzję FBI w sprawie archiwum Billa Clintona

2 listopada 2016, 06:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Hillary Clinton
Hillary Clinton/PAP/EPA
FBI kolejny raz znalazła się we wtorek w ogniu krytyki ze strony sztabu kandydatki Demokratów na prezydenta Hillary Clinton w związku z ujawnieniem dokumentów z 2001 r. dotyczących ułaskawienia przez prezydenta Billa Clintona znanego oszusta podatkowego.

Chodzi o 129 stron dotychczas ściśle tajnych dokumentów, które dotyczą federalnego dochodzenia w sprawie ułaskawienia przez Billa Clintona, w ostatnim dniu jego prezydentury, skazanego w 1983 roku za oszustwa podatkowe i nielegalne interesy z Iranem finansisty Marca Richa, który zbiegł przed amerykańskimi organami ścigania do Szwajcarii.

Sztab Clinton wyraził zdziwienie, że FBI zdecydowała się opublikować te dokumenty na tydzień przed wyborami prezydenckimi w USA.zapytał rzecznik kampanii Clinton Brian Fallon. Nawiązywał do sprawy z 1973 roku, w której Trumpa oskarżono o odmawianie osobom czarnoskórym wynajmu mieszkań w jednym z należących do niego budynków.

FBI wyjaśniła, że dokumenty z dochodzenia w sprawie Richa zostały ujawnione "automatycznie", zgodnie z ustawą o swobodzie dostępu do informacji (Freedom of Information Act). Umożliwia ona obywatelom występowanie do instytucji państwowych o ujawnienie tajnych dokumentów po upływie określonego w ustawie okresu czasu.

Ułaskawienie nieżyjącego już Richa przez Clintona od początku wzbudzało wielkie kontrowersje, gdyż jak informowały media, jego żona Denise Rich obiecała przekazać 450 tys. dolarów na Fundację Clintonów. Ujawnione dokumenty wspominają o dużej kwocie na projekt biblioteki prezydenckiej, ale nie podają nazwiska osoby, która przekazała środki.

Dyrektor FBI James Comey jest od piątku w ogniu krytyki Demokratów w związku z jego decyzją o wznowieniu dochodzenia w sprawie używania przez Clinton prywatnego serwera mailowego do celów służbowych, gdy była sekretarzem stanu.

Sztab Clinton uważa, że Comey, Republikanin nominowany na dyrektora FBI przez demokratycznego prezydenta Baracka Obamę, zerwał z wieloletnią praktyką obowiązującą w Departamencie Sprawiedliwości, by nie komentować trwających dochodzeń, ani nie podejmować żadnych działań, które mogą wpłynąć na wybory.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj