Dziennik Gazeta Prawana logo

Merkel nadal szefową CDU, ale delegaci pokazali jej żółtą kartkę

6 grudnia 2016, 20:05
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Angela Merkel
Angela Merkel/PAP/EPA
Kanclerz Niemiec Angela Merkel zachowała stanowisko przewodniczącej Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU), osiągając jednak najgorszy wynik od czasu objęcia 11 lat temu stanowiska szefowej rządu. We wtorek podczas zjazdu w Essen dostała 89,5 proc. głosów.

powiedziała Merkel po głosowaniu.

Merkel nie miała żadnego kontrkandydata. Dwa lata temu poparło ją 96,7 proc. delegatów, a cztery lata temu 97,6 proc. Kontrowersyjna polityka imigracyjna, którą prowadziła od zeszłego roku wbrew części społeczeństwa oraz części własnej partii, doprowadziła do spadku jej popularności.

Gorszy wynik w wyborach szefa partii, której przewodzi od 2000 roku, Merkel uzyskała tylko raz, w 2004 roku - 88,4 proc., gdy CDU była w opozycji.

W przemówieniu programowym, wygłoszonym przed głosowaniem, Merkel zapewniła, że nie dopuści do powtórki sytuacji z 2015 roku, gdy do Niemiec przyjechało 890 tys. imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki. Opowiedziała się za zakazem burki w miejscach publicznych oraz deportacją obcokrajowców, którym odmówiono prawa do azylu.

Podczas dyskusji nad jej wystąpieniem nie brakowało głosów krytycznych. Christine Arlt-Palmer z Badenii-Wirtembergii obarczyła Merkel odpowiedzialnością za powstanie krytycznej wobec imigrantów i islamu Alternatywy dla Niemiec (AfD), która odebrała CDU część wyborców. Inny delegat z tego landu zarzucił Merkel skierowanie partii w lewo, co spowodowało, że wielu konserwatywnych wyborców "zostało pozbawionych ojczyzny". Krytycy Merkel domagali się ograniczenia liczby imigrantów.

Merkel stoi na czele CDU od 2000 roku. Od jedenastu lat kieruje równocześnie niemieckim rządem.

Potwierdzając ogłoszoną ok. dwóch tygodni temu decyzję o ponownym kandydowaniu na stanowisko kanclerza Niemiec, Merkel zwróciła się do członków partii o wsparcie. - zapewniła. -   - apelowała, ostrzegając, że kampania wyborcza "nie będzie spacerkiem", lecz najpoważniejszą próbą od chwili zjednoczenia Niemiec w 1990 roku. "Moje serce bije dla Niemiec i dla Europy" - oświadczyła.

Wybory do niemieckiego parlamentu odbędą się we wrześniu 2017 roku.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj