Dziennik Gazeta Prawana logo

Francuski tygodnik: RT i Sputnik to tuby propagandowe Rosji we Francji. Putin narzuca prorosyjskie treści

2 stycznia 2017, 20:08
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Wozy nadawcze RT
Wozy nadawcze RT/Shutterstock
Medialny arsenał Rosji we Francji to agencja Sputnik i telewizja RT (dawniej Russia Today); tymi kanałami Władimir Putin narzuca prorosyjskie oraz spiskowe treści i udziela wsparcia skrajnie prawicowemu Frontowi Narodowemu - pisze w poniedziałek tygodnik "L'Obs".

- mówi redaktor naczelny francuskojęzycznej wersji RT (RT en Francais) Iraklij Gaczecziladze.

Podczas bitwy o Aleppo rosyjskie media we Francji prezentowały "sceny euforii i triumfu na ulicach Aleppo", a nie masakrę, jakiej w tych właśnie dniach dokonywały w mieście syryjskie wojska rządowe wspierane przez Rosjan. RT i Sputnik oskarżały przy tym media zachodnie o szerzenie "dezinformacji" w sprawie syryjskiego konfliktu - pisze francuski tygodnik.

Wiadomości i styl Sputnika przykrojone są na potrzeby mało wyrafinowanej publiczności, są zatem skandalizujące i pełne teorii spiskowych. Gdy w marcu 2015 roku samolot niemieckich linii Germanwings rozbił się w Alpach francuskich, Sputnik napisał:. Według innej teorii lansowanej przez Sputnika za popularną grą Pokemon Go stoi CIA.

"L'Obs" zwraca uwagę, że rosyjskie media manifestują sympatię dla francuskiej prorosyjskiej prawicy, a zwłaszcza dla Frontu Narodowego (FN), na czele którego stoi Marine Le Pen. - pisze tygodnik, przypominając, że FN jest częściowo finansowany przez Moskwę. W marcu 2016 roku RT przeprowadziła wywiad z Le Pen, którą przedstawiła jako polityka mającego wielkie szanse na wygranie wyborów prezydenckich we Francji w 2017 roku.

przez RT i Sputnika - kontynuuje "L'Obs".

Fillon, który wygrał prawybory centroprawicowej partii Republikanie znany jest z tego, że ma dobre stosunki z Putinem, z którym nawiązał przyjaźń, gdy obaj politycy byli szefami rządu w swych krajach. Gdy były francuski premier został kandydatem Republikanów na prezydenta Francji, Sputnik zamieścił tekst pod tytułem "Fillon, Trump i Putin - trio, o którym marzy Moskwa" - cytuje "L'Obs".

Wszystko wskazuje na to, że w drugiej turze wyborów prezydenckich zmierzą się właśnie Fillon i Le Pen.

Ekspert Francuskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (IFRI) Julien Nocetti wyjaśnił w rozmowie z "L'Obs", że działalność, jaką uprawia Rosja za sprawą RT i Sputnika to "wojna informacyjna". - powiedział Nocetti.

Dla pewnych osób rosyjskie media nie tylko nie są groźne, ale też nie robią nic wyjątkowego - pisze "L'Obs" i przytacza wypowiedź deputowanego Republikanów Thierry'ego Mariani: .

"L'Obs" ostrzega, że RT i Sputnik powinny "niepokoić, ponieważ znalazły sobie własną publiczność". Strony RT odwiedza miesięcznie ponad 2,5 mln użytkowników. Na Twitterze rosyjską telewizję śledzi 57 tys. osób, a Sputnika - 34 tys.

Media te zdobywają sobie publiczność starając się podawać informacje przed innymi źródłami, "wraz z ładunkiem bzdur i kłamstw", ale angażując się też we francuską tematykę społeczną - podkreśla "L'Obs".

Dla RT rok 2017 będzie przełomowy - zapowiada tygodnik. Rosyjska telewizja stanie się we Francji 24-godzinnym kanałem informacyjnym. 8 grudnia rzeczniczka RT Anna Biełkina poinformowała, że państwo rosyjskie wyasygnowało na RT dodatkowe finansowanie rzędu 17,8 mln euro.

W połowie grudnia napisał o tym amerykański ośrodek analityczny Stratfor, wyjaśniając, że Moskwa rozszerza działalność RT en Francais, aby wpłynąć na wynik wyborów prezydenckich we Francji.

Będzie miał on kolosalne znaczenie dla Kremla, który liczy na to, że zdoła pogłębić i wykorzystać podziały wewnętrzne jakie pojawiły się w Unii Europejskiej - wyjaśniał amerykański ośrodek. Le Pen zapowiada, że w razie wygranej przeprowadzi referendum w sprawie wyjścia Francji z UE.

Pod koniec 2014 roku, uznając, że Niemcy są głównym graczem w konflikcie Zachodu z Rosją o Ukrainę, Kreml rzucił do walki o sympatię Niemców stację telewizyjną RT Deutsch.

Niemieckie media pisały wówczas, że według RT Deutsch świat składa się ze złych ukraińskich faszystów, przygotowujących wojnę jeszcze gorszych Amerykanów i ogłupionych zachodnią propagandą Niemców, którym dopiero trzeba uświadomić, kto jest prawdziwym wrogiem, a kto przyjacielem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj