Dziennik Gazeta Prawana logo

300 amerykańskich marines już na norweskiej ziemi. "Nie ma to nic wspólnego z Rosją"

16 stycznia 2017, 17:50
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Amerykański żołnierz, zdjęcie ilustracyjne
Amerykański żołnierz, zdjęcie ilustracyjne/Shutterstock
Ok. 300 żołnierzy amerykańskiej piechoty morskiej wylądowało w poniedziałek w Norwegii, gdzie pozostaną przez 6 miesięcy, po których zmieni ich kolejny kontyngent. Żołnierze z Karoliny Północnej przybyli do Vaernes niedaleko Trondheim w środkowej części kraju.

Rzecznik Obrony Krajowej, która będzie gościć amerykańskich żołnierzy w bazie w Vaernes, oddalonej o ok. 1500 km od granicy z Rosją, powiedział, że marines będą się szkolić w warunkach zimowych.

powiedział rzecznik Rune Haarstad. Podkreślił, że "nie ma to nic wspólnego z Rosją w obecnej sytuacji".

Wcześniej w tym roku oddział brygady ekspedycyjnej piechoty morskiej USA uczestniczył już w Norwegii w największych manewrach od czasu zimnej wojny. W ćwiczeniach brało udział 16 tys. żołnierzy z 12 państw.

Władze Norwegii zaprzeczają, by obecna operacja była podyktowana zaniepokojeniem, jakie w krajach NATO wywołują działania Rosji, niemniej wysłanie kontyngentu zbiega się z przybyciem do Polski kilku tysięcy amerykańskich żołnierzy w celu wzmocnienia wschodnioeuropejskich sojuszników, których niepokoją poczynania Moskwy - pisze Reuters.

Agencja zaznacza, że nie udało się jej uzyskać w poniedziałek komentarza ambasady rosyjskiej w Oslo. Przypomina jednak, że już w październiku Rosjanie wyrażali zdziwienie doniesieniami o planach stacjonowania amerykańskich żołnierzy w Norwegii. "Jeśli uwzględnić wielokrotne zapewnienia władz Norwegii o braku zagrożenia dla niej ze strony Rosji, próbujemy zrozumieć cel zwiększenia (przez Oslo) potencjału militarnego, zwłaszcza poprzez stacjonowanie sił amerykańskich w Vaernes" - oświadczyła wówczas Reuterowi ambasada Rosji.

Agencja przypomina przy tej okazji wywiad z roku 2014 norweskiej minister obrony Ine Eriksen Soreide, która oświadczyła, że zaanektowanie przez Rosję Krymu pokazuje, że Moskwa jest gotowa do użycia siły w celu osiągnięcia celów politycznych. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj