- powiedział James Mattis na spotkaniu szefów resortów obrony NATO za zamkniętymi drzwiami. Transkrypt z jego wystąpienia udostępniono dziennikarzom.
- dodał szef Pentagonu, nawiązując do dwóch ostatnich szczytów NATO. Jego zdaniem, każdy kraj powinien przyjąć własny plan zwiększania wydatków na obronność, a te kraje, które już takie plany mają, powinny przyspieszyć ich realizację.
Mattis podkreślił, że amerykańscy podatnicy nie mogą dłużej ponosić nieproporcjonalnie większych ciężarów związanych z obroną zachodnich wartości. - powiedział Mattis.
Szef Pentagonu wskazał, że obecnie tylko pięć krajów: USA, Wielka Brytania, Estonia, Polska i Grecja przeznacza na obronność przynajmniej 2 proc. swego PKB. - powiedział.
Zarzucił też niektórym członkom Sojuszu, że nie chcą dostrzegać zagrożeń, wobec których stoi NATO. - powiedział Mattis.
Wystąpienie szefa Pentagonu jest echem wypowiedzi nowego prezydenta USA Donalda Trumpa, który jeszcze podczas kampanii wyborczej mówił o ponoszonych przez USA ogromnych kosztach ochrony innych państw i uznał NATO za
Po pierwszej sesji spotkania ministrów obrony sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg oświadczył, że cieszy się z presji na zwiększanie wydatków na obronność przez członków Sojuszu.
- powiedział Stoltenberg na konferencji prasowej.
Podkreślał, że państwa NATO robią postępy: w 2015 roku udało się zahamować cięcia wydatków obronnych, a w 2016 roku 22 z 28 państw Sojuszu zwiększyło budżety na ten cel. Według danych opublikowanych we wtorek, europejskie państwa NATO i Kanada zwiększyły w ubiegłym roku realne wydatki obronne o 3,8 proc., czyli o ok. 10 mld dolarów.
W 2014 roku na szczycie w walijskim Newport państwa NATO zobowiązały się, że osiągną poziom 2 proc. PKB w ciągu 10 lat. Jak mówił w środę Stoltenberg, NATO obecnie nie dyskutuje, czy przyspieszyć ten termin.
- relacjonował Stoltenberg.
Według niego wielu ministrów, którzy zabrali głos podczas spotkania, zgodziło się z tą opinią i mówiło o planach oraz ambicjach, by faktycznie zwiększać nakłady na obronność. - powiedział Stoltenberg, dodając, że celem jest sprawiedliwsze dzielenie się obciążeniami przez członków Sojuszu.